Zamknij

Katowice. Kierowca autobusu z zarzutami. "Czuł się zagrożony przez otaczające pojazd osoby"

01.08.2021 16:58
Kierowca autobusu Katowice
fot. PAP

Kierowca autobusu, który w Katowicach przejechał 19-latkę, tłumaczył w prokuraturze, że ruszył autobusem, ponieważ czuł się zagrożony przez otaczające pojazd osoby. 31-latek usłyszał zarzut zabójstwa 19-latki i usiłowania zabójstwa dwóch innych osób.

31-letni kierowca autobusu, który w sobotę o poranku przejechał w centrum Katowic 19-latkę, częściowo przyznał się do przedstawionego zarzutu i stwierdził, że obawiał się o swoje życie i zdrowie. - Bał się, że zostanie zaatakowany przez grupę ludzi, zarówno z prawej, jak i z lewej strony, dlatego ruszył autobusem - poinformowała prokurator Monika Łata z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

- Łukasz T. stwierdził, iż nie miał świadomości, że kogokolwiek potrącił autobusem, że kogokolwiek ma pod kołami autobusu. Chciał dojechać do zajezdni, ponieważ - jak wyjaśnił - tam miał czuć się bezpiecznie, ponieważ tam miała być ochrona - dodała prokurator.

Kierowca autobusu przyznając się częściowo do postawionych zarzutów, potwierdził, że ruszył autobusem w grupę ludzi, zrobił to jednak - jak wyjaśniał - bardzo wolno. - Natomiast stwierdził, że absolutnie nie chciał nikogo przejechać, i że gdyby miał taką świadomość - że kogoś przejechał - to oczywiście zatrzymałby się i chciałby udzielić pomocy - relacjonowała prokurator.

Katowice. Kierowca autobusu ''czuł się zagrożony przez otaczające pojazd osoby''

Kierowcy - jak wyjaśniał śledczym - wydawało się, że ktoś z grupy stojącej po obu stronach autobusu kopie w drzwi pojazdu. Drzwi te miały się otworzyć. Kierowca zamknął je i odniósł wrażenie, że osoby z obu stron będą atakować autobus. Słyszał też, że coś uderzyło w szybę. Gdy odjechał (już po potrąceniu 19-latki - red.), myślał, że biegnące za autobusem osoby ścigają go, by zaatakować.

Śledczy czekają obecnie na wyniki badań toksykologicznych, jakim poddano krew pobraną od podejrzanego, a także na wyniki sekcji zwłok 19-latki, która zginęła pod kołami autobusu. Kierowcy postawiono też zarzut usiłowania zabójstwa dwóch innych osób - kobiety i mężczyzny - które znajdowały się na torze jazdy pojazdu. Udało im się uciec i nie odniosły obrażeń.

Podejrzany uczestniczył wcześniej w ośmiu kolizjach drogowych - do części z nich doszło, gdy kierował autobusem. Jako kierowca pracował od 10 lat. Prokuratura Rejonowa Katowice-Północ skierowała do Sądu Rejonowego Katowice-Zachód wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego, motywując to grożącą mu wysoką karą oraz obawą matactwa. W niedzielę po południu trwało posiedzenie sądu w tej sprawie. Za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa grozi kara do 25 lat więzienia lub dożywocie.

Katowice. Autobus śmiertelnie potrącił 19-latkę. Nagranie krąży w sieci

Do wypadku w ścisłym centrum Katowic doszło w sobotę przed szóstą rano nieopodal przejścia dla pieszych w pobliżu zbiegu ulic Mickiewicza i Stawowej. Na dostępnym w mediach społecznościowych amatorskim nagraniu widać, jak kierowca autobusu najeżdża na grupę młodych ludzi, z których część uczestniczyła w bójce na pasie ruchu.

19-latka znika pod kołami pojazdu, który ciągnie ją przez kilkadziesiąt metrów, zaś jeden z mężczyzn jest popychany przez jadący autobus, inni uciekają na boki. 

RadioZET.pl/PAP/Marek Błoński