Nie żyje 15-letni chłopiec. Wdychał gaz do zapalniczek?

Redakcja
09.03.2018 18:26
Ratownik medyczny
fot. Adam Staskiewicz/East News

Nie żyje 15-letni chłopiec, który wspólnie z kolegami bawił się w okolicy garaży w Katowicach-Szopienicach. Ratownicy medyczni, którzy reanimowali nastolatka podejrzewają, że chłopak mógł wcześniej wdychać gaz do zapalniczek - podaje ''Dziennik Zachodni''. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Zagłosuj

Czy potrafisz udzielić pierwszej pomocy?

Liczba głosów:

Do tragicznej śmierci 15-latka doszło w środę po południu w Katowicach-Szopienicach. Jak informują lokalne media, chłopak wraz z kolegami biegali po dachach garaży. Gdy zeskoczyli na ziemię i przebiegli kilkanaście metrów, 15-latek stracił przytomność. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe.

Mimo szybkiej akcji reanimacyjnej podjętej przez kolegów 15-latka, a kontynuowanej przez ratowników medycznych, nastolatek zmarł. Przybyły na miejsce tragedii prokurator przeprowadził oględziny i zarządził sekcję zwłok chłopca, która ustali dokładne przyczyny śmierci. 

Zobacz także

Artur Borowicz z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach w rozmowie z telewizją TVS powiedział, że pogotowie zostało wezwane w związku z wdychaniem przez chłopców gazu do zapalniczek. 

Tragiczna śmierć 15-latka z Katowic to kolejny przypadek niebezpiecznej zabawy z gazem do zapalniczek. W tamtym roku zatruło się nim dwóch mieszkańców Jaworzna w wieku 19 i 25 lat. 19-latka nie udało się uratować - poinformował ''Dziennik Zachodni''.

RadioZET.pl/Dziennik Zachodni/DG