Zamknij

"Jechał bardzo agresywnie. Może był wściekły". Świadek wypadku w Katowicach o kierowcy

03.08.2021 09:52
Katowice
fot. PAP

- Jeśli się obawiał, dlaczego zabił człowieka? Nie chodzi o to, że się bał, ale może był wściekły lub coś w tym rodzaju. On jechał bardzo agresywnie - mówi w rozmowie z Radiem ZET jeden ze świadków wypadku w Katowicach, w którym zginęła 19-latka. Dziewczynę śmiertelnie potrącił autobus, którego kierowca wjechał w grupę ludzi awanturujących się na ulicy. 

Katowice. W sobotę rano w centrum miasta - przy ul. Stawowej, obok pawilonów handlowych - autobus wjechał w grupę osób, które uczestniczyły w awanturze na środku ulicy. Jedną z osób potrąconych przez pojazd była 19-latka, która nie przeżyła wypadku. 

Katowice. 19-latka zginęła pod kołami autobusu. Świadek: kierowca jechał bardzo agresywnie

Jeden ze świadków zdarzenia - pracownik budki z kebabem, który jest obcokrajowcem - twierdzi, że wszystko rozegrało się na jego oczach. Jego zdaniem bardzo agresywnie zachował się kierowca autobusu. - Jeśli się obawiał, dlaczego zabił człowieka? Nie chodzi o to, że się bał, ale może był wściekły lub coś w tym rodzaju. On jechał bardzo agresywnie - mówi mężczyzna w rozmowie z Radiem ZET. 

Według niego 19-latka nie brała udziału w bójce. Weszła na ulicę, ponieważ chciała uspokoić bijących się w tym miejscu mężczyzn. Świadek wypadku, zapytany o bójkę, odpowiada, że nie wie, dlaczego mężczyźni bili się na środku ulicy. Jak ocenia, byli pod wpływem alkoholu.

- Grupa ludzi się biła, a ta dziewczyna chciała ich uciszyć. Weszła na drogę. Ten kierowca, nie wiem, był zły. Jechał tak, jakby chciał zabić ludzi. Dziewczyna wpadła pod autobus, jeden mężczyzna zdążył odskoczyć. [...] Chciała pomóc chłopakom, ale się nie biła. Dla mnie to było straszne, okropne uczucie. Ten kierowca zachował się źle - ocenia pracownik punktu gastronomicznego.

Katowice. Łukasz T. z zarzutami. Kiedy wyniki sekcji zwłok 19-latki?

We wtorek po południu znane będą wstępne wyniki sekcji zwłok dziewczyny. Łukasz T. usłyszał już zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa dwóch innych osób. Kierowca autobusu tłumaczył prokuratorom, że obawiał się o swoje życie.

Ekspertyza toksykologiczna wykazała, że był pod wpływem antydepresantów i środków przeciwbólowych. Dodatkowe opinie biegłych mają wykazać, czy leki mogły mieć wpływ na jego zachowanie. Według pierwszego badania, przeprowadzonego po wypadku, był trzeźwy.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl