Zamknij

Kibole mają gdzieś koronawirusa. „Okładali się pięściami i kopali”

23.03.2020 09:49
Koronawirus w Polsce
fot. Policja

Mimo szerzącego się koronawirusa i licznych próśb, by zostać w domu, w Gorzowie starło się kilkudziesięciu kiboli. - To była regularna bitwa - twierdzą policjanci.

Około 30 zakapturzonych kiboli w kominiarkach okładało się pięściami i kopało. Do starć doszło w sobotę po godzinie 18 na jednej z gorzowskich ulic. - To była regularna bitwa. (…) Mieliśmy do czynienia z ustawką grup pseudokibiców. Świadczą o tym zabezpieczone przedmioty. To kominiarki z emblematami klubów sportowych oraz ochraniacze na szczękę – opisuje nadkom. Marcin Maludy, rzecznik prasowy KWP w Gorzowie Wlkp.

- Funkcjonariusze dotarli na miejsce, kiedy w powietrzu unosił się jeszcze kurz po stoczonej walce – dodaje Maludy. Do tej pory policjantom udało się zatrzymać 9 pseudokibiców. To młodzi ludzie w wieku od 19 do 31 lat.

Zatrzymań – zdaniem policjantów - będzie więcej. Choć zatrzymani kibole odmawiają wyjaśnień, policja zabezpieczyła już monitoring, który ma pomóc w schwytaniu pozostałych pseudokibiców. Kluczowe są też informacje od świadków.

Wszyscy zatrzymani usłyszą zarzuty związane z udziałem w bójce lub pobiciu, podczas której narazili współuczestników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia, co w dodatku procesowo będzie powiązane z czynem o charakterze chuligańskim. Śledczy wnioskują o areszty.

Kibole kpią z epidemii koronawirusa

Przypomnijmy, że z powodu szerzącego się koronawirusa w Polsce obowiązuje stan epidemii. Zgodnie z rozporządzeniem resortu zdrowia nie można organizować zgromadzeń większych niż 50 osób. Zarówno MZ, jak i Główny Inspektorat Sanitarny zaleca pozostanie w domach i unikanie kontaktów z innymi osobami.

Zakażeń przybywa z dnia na dzień. Tylko w niedzielę poinformowano o niemal 100 nowych zakażeniach i 2 przypadkach śmiertelnych. Z danych Ministerstwa Zdrowia z poniedziałkowego poranka wynika, że łącznie zachorowało dotąd 649 osób, z czego 7 zmarło.

Tymczasem na jednym z portali zrzeszających pseudokibiców pojawiła się utrzymana w kpiącym tonie relacja z zajścia w Gorzowie. "Doszło do wymiany zdań dwóch gorzowskich ekip, niestety we wszystko wmieszali się smutni panowie, którzy stwierdzili, że podczas rozmowy nie zostały utrzymane bezpieczne odległości między samymi zainteresowanymi" – czytamy.

Zobacz także

RadioZET.pl/Policja