19-latka zaatakowana na przystanku autobusowym. Dotykał ją, a następnie uderzył w głowę

19.04.2019 09:08
Policja
fot. Shutterstock

19-latka z Kielc została zaatakowana na przystanku autobusowym. Nieznany sprawca najpierw zaczął ją dotykać, a następnie kilkukrotnie uderzył w głowę. Sprawa trafiła już na policję, ale jak przyznaje poszkodowana, wcześniej nikt z przechodniów nie zareagował. 

Do zdarzenia, o którym informuje kielecka „Gazeta Wyborcza”, doszło w środowy wieczór. 19-letnia Marcelina wracała ze spotkania ze znajomymi. Na przystanku autobusowym nieopodal kościoła św. Wojciecha podszedł do niej nieznajomy mężczyzna, który próbował wymusić atencję.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku 

 – Powiedział, że chce ze mną porozmawiać. Odpowiedziałam, że nie mam na to ochoty. Podszedł do innej dziewczyny, ale za chwilę wrócił do mnie. Zaczął mnie dotykać, a potem uderzył mnie w głowę – opisuje dziewczyna w rozmowie z „GW”. Według jej relacji pierwsze zgłoszenia na numer alarmowy 112 nie zostało przyjęte i dopiero telefon do rodziców oraz ponowne zawiadomienie policji doprowadziło do tego, że złożyła zeznania na komisariacie. 

Zobacz także

Zbulwersowana jest także matka Marceliny. Jej zdaniem nikt z przechodniów przechodzących w środowy wieczór w tamtym rejonie nie zareagował na krzywdę jej córki. „Z boku mogło to wyglądać jak szamotanina między chłopakiem a dziewczyną, ale przecież moja córka została zaatakowana” – mówi dziennikarzom. Ostatecznie policja przyjęła zgłoszenie. Według opisu dokonanego przez pokrzywdzoną sprawcą może być ok. 35-letni mężczyzna. 

RadioZET.pl/kielce.wyborcza.pl