Zamknij

Kilka miesięcy opóźnienia może mieć przeciwpowodziowa inwestycja w Gdańsku

27.06.2022 14:28
Kilka miesięcy opóźnienia może mieć przeciwpowodziowa inwestycja w Gdańsku
fot. Maciej Bąk

Nawet kilka miesięcy opóźnienia może mieć przeciwpowodziowa inwestycja w gdańskiej dzielnicy Olszynka. Bo, jak ustalił reporter Radia ZET Maciej Bąk, dopiero po blisko 10 miesiącach postępowania Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków zdecydował się nie wpisać do rejestru zabytków starej śluzy, która miała pójść do rozbiórki. Część prac stoi przez to w miejscu.

Śluza Schewen Schleuse znajduje się przy Opływie Motławy w Gdańsku. Betonowy obiekt przez lata był zaniedbany, dziś jest pokryty śmieciami i graffiti. Kiedy w jej okolicach ruszyła miejska inwestycja przeciwpowodziowa, konserwator Igor Strzok wszczął postępowanie w sprawie wpisania śluzy do rejestru zabytków.

Wnioskowała o to Fundacja dla Gdańska i Pomorza, w której zasiadają między innymi lokalni prawicowi dziennikarze i poseł PiS Kacper Płażyński. Postępowanie wszczęto 12 sierpnia 2021 roku. Od tego czasu ze śluzą nie można było nic zrobić.

Gdańsk. Kilka miesięcy opóźnienia ważnej inwestycji?

Jak ustaliło Radio ZET, 6 czerwca, czyli po trwającym prawie 10 miesięcy postępowaniu, Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał ostatecznie decyzję odmowną.

- Ponieważ prowadzone tam rozpoznanie archeologiczne wykazało brak zachowania historycznych konstrukcji, które najprawdopodobniej zostały zniszczone w trakcie kolejnych następujących po sobie prac inżynieryjnych w XX wieku - uzasadnia w mailu przesłanym do redakcji Radia ZET Igor Strzok. Prace jednak wciąż nie mogą ruszyć, bo fundacja może się jeszcze od tej decyzji odwołać.

Tymczasem warta 11 milionów złotych inwestycja w gdańskiej Olszynce, na którą składają się między innymi budowa wału przeciwpowodziowego, terenów rekreacyjnych i nowej śluzy ma zakończyć się we wrześniu tego roku. Ale, jako że wykonawca wciąż nie może wziąć się za rozbiórkę śluzy, to najprawdopodobniej będzie wnosił o wydłużenie tego terminu z przyczyn niezależnych od siebie.

Jak nieoficjalnie ustalił reporter Radia ZET w Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska, może to oznaczać konieczność sporządzenia aneksu do umowy, wydłużenie czasu na zakończenie prac i dodatkowe koszta. Będą one musiały zostać pokryte z budżetu Gdańska.

RadioZET.pl

C