Zamknij

18-latek dźgnięty prosto w serce. Zginął na ulicy w biały dzień

29.07.2021 15:24
Kleczew
fot. Damian Klamka/East News (zdjęcie poglądowe)

18-letni chłopak został zraniony w serce nożem lub innym ostrym narzędziem w Kleczewie (woj. wielkopolskie). Pomimo reanimacji nie udało się go uratować. W związku z tą sprawą zatrzymano jedną osobę.

Do zdarzenia doszło najprawdopodobniej w czwartek rano. Wtedy na chodniku jednej z ulic Kleczewa pod Koninem (woj. wielkopolskie) - jak podaje lokalny portal lm.pl, miało to miejsce między godz. 6 a 7 na ul. Konwaliowej - znaleziono rannego 18-latka. Niestety, pomimo reanimacji nie udało się go uratować. 

Zastępca Prokuratora Rejonowego w Koninie prok. Dorota Klasińska powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że wszczęto już postępowanie prowadzone pod kątem zabójstwa. - Jak doszło do tego zdarzenia nie wiemy, bo nie było świadków – zaznaczyła prokurator.

Kleczew. 18-latek raniony nożem lub innym ostrym narzędziem. Chłopak nie żyje

Dodała, że 18-latek został raniony nożem lub innym ostrym narzędziem w serce. Zaznaczyła przy tym, że na miejscu zdarzenia śledczy ciągle prowadzą czynności związane z wyjaśnieniem sprawy. Na piątek zaplanowano przeprowadzenie sekcji zwłok 18-latka.

Dla portalu lm.pl wypowiedziała się z kolei Irmina Mróz, prokurator rejonowy w Koninie. - Prawdopodobnie mężczyzna zginął od jednego ciosu – poinformowała. Wiadomo też, że zabezpieczono narzędzie, którym chłopak miał zostać zaatakowany. 

Kleczew. Zatrzymano 18-latka. Media piszą o "tragicznej w skutkach bójce"

Oficer prasowy policji w Koninie mł. asp. Sebastian Wiśniewski przekazał, że w związku z tą sprawą zatrzymano 18-letniego mężczyznę, który razem z ofiarą i 18-letnią dziewczyną przebywał wcześniej w jednym z mieszkań na terenie Kleczewa. Tę samą informację potwierdził rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak:

Serwis lm.pl podał natomiast, że "o tym co się wydarzyło na nowym kleczewskim osiedlu niewiele wiadomo. Najprawdopodobniej 18-latek pokłócił się ze swoim rówieśnikiem, co doprowadziło do tragicznej w skutkach bójki". 

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP (S. Kiepel)/lm.pl