Zamknij

Klenica. Dwulatek wpadł do szamba. Nieprzytomne dziecko zabrał śmigłowiec LPR

16.04.2021 21:15
śmigłowiec LPR
fot. Shutterstock.com

Dwuletnie dziecko wpadło do szamba w Klenicy koło Sulechowa (woj. lubuskie). Na miejsce wezwano śmigłowiec LPR. Nieprzytomny chłopiec został zabrany do szpitala w Poznaniu.

Komisariat policji w Sulechowie otrzymał zgłoszenie o wypadku w piątek o godzinie 17:37 - przekazała podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, cytowana przez Polsatnews.pl. Pomoc wezwała matka dziecka, która zadzwoniła na numer alarmowy 112.

Dwuletni chłopczyk był pod opieką babci i mamy. To jedna z kobiet wyciągnęła go z szamba - podała "Gazeta Wyborcza". Według informacji funkcjonariuszy w Zielonej Górze dorośli mieli "na chwilę stracić dziecko z oczu".

Klenica. Dwulatek wpadł do szamba. Został przetransportowany do szpitala

Na miejscu działały trzy zastępy straży pożarnej, policja i karetka pogotowia. - Dostaliśmy informację, że dwuletnie dziecko jest w szambie. Kiedy na miejsce przyjechali strażacy, dziecko było już wyciągnięte przez członka rodziny - powiedział Polsatowi kpt. Arkadiusz Kaniak, oficer prasowy komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Zielonej Górze.

Strażacy od razu zaczęli reanimować chłopca, jednak według słów kpt. Kaniaka dziecko było "nieprzytomne i nie wykazywało oznak czynności życiowych". Kiedy na miejscu wylądował helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, to jego załoga przystąpiła do resuscytacji dziecka. Według strażaka podczas trwającej ponad godzinę reanimacji nie udało się przywrócić przytomności chłopcu. Dziecko zostało zabrane śmigłowcem LPR do szpitala w Poznaniu.

- Nie mamy obecnie informacji, jaki jest stan dziecka. Mimo reanimacji na miejscu zdarzenia nie odzyskało ono przytomności – powiedziała Małgorzata Stanisławska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze w rozmowie z PAP.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/Polsatnews.pl/ "Gazeta Wyborcza"/PAP