Kleszcze atakują. Na Mazowszu zakażonych jest aż 40 procent

Redakcja
31.05.2017 17:12
Kleszcze atakują. Na Mazowszu zakażonych jest aż 40 procent
fot. pexels.com

Naukowcy z warszawskiego SGGW przebadali kleszcze z lasów na Mazowszu. Okazało się, że 40 proc. z nich zakażonych jest boreliozą. Najwięcej takich pajęczaków jest w Lesie Kabackim i Lesie Bielańskim.

Naukowcy z Samodzielnego Zakładu Entomologii Stosowanej Wydziału Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu SGGW, którzy sprawdzili, jaki odsetek kleszczy jest zakażony, ostrzegają przed boreliozą i odkleszczowym zapaleniem mózgu.

Groźna choroba i jej powikłania

Borelioza to przewlekła wieloukładowa choroba zakaźna wywoływana przez bakterie należące do krętków. Jest przenoszona na człowieka i niektóre inne zwierzęta przez kleszcze z rodzaju Ixodes. Zakażenie człowieka następuje poprzez ślinę lub wymiociny kleszcza. Objawów (takich, jak tzw. rumień wędrujący, znany jako „bawole oko”) nie wolno lekceważyć. Zaniedbanie może doprowadzić nawet do śmierci. Innymi objawami jest wysoka gorączka, bóle stawów i znaczne pogorszenie samopoczucia.

Można się bronić

Przed kleszczami można się jednak bronić. – Najskuteczniejszą metodą ochrony przed kleszczami są preparaty chemiczne zawierające duże stężenie substancji czynnej DEET. Chociaż budzi ona wiele kontrowersji, jest to obecnie jedyny skuteczny środek zaradczy – mówiła w Polsat News mgr inż. Ewa Sady z Samodzielnego Zakładu Entomologii Stosowanej Wydziału Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu SGGW.

Kleszcze w pobliże ludzkich domostw są dostarczane zazwyczaj przez dzikie zwierzęta, takie jak sarny, lisy, łosie, a nawet przez gołębie.

Zobacz także

RadioZET.pl/Polsat News/wyleczborelioze.pl/Wikipedia/strz