Kobieta wjechała passatem na stok narciarski. Akcja ratunkowa trwała dwie godziny

Redakcja
27.12.2017 22:48
Kobieta wjechała passatem na stok narciarski. Akcja ratunkowa trwała dwie godziny
fot. facebook.com/bielskiedrogi

Niecodzienny wypadek miał miejsce w Szczyrku przy ul. Grzybowej. Kobieta kierująca volkswagenem passatem wjechała prosto na stok narciarski. Ratownicy nie mogli uwierzyć w to, co widzą.

Zagłosuj

Uwżasz, że kobiety są gorszymi kierowcami od mężczyzn?

Liczba głosów:

We wtorkowy wieczór (26 grudnia) kierująca passatem kobieta, wraz z czteroosobową rodziną w samochodzie, próbując zjechać z drogi, wjechała prosto na stok narciarski. O sprawie poinformował portal Bielskiedrogi.pl. – Jak się okazuje kierująca Volkswagenem Passatem, najprawdopodobniej pomyliła drogę i omyłkowo znalazła się tam gdzie jej nie powinno być. Próbowała zjechać w dół stoku tuż za płotkami oddzielającymi trasę od lasu, ale poczciwe "Paseratti" to nie ratrak i wóz utknął w grząskim śniegu – czytamy na ich stronie.

Niecodzienna akcja ratunkowa

Akcja wyciągania samochodu z głębokiego śniegu trwała dwie godziny. – Ludzie trzeci rok z rzędu walczą o życie schodząc z Morskiego Oka, to Passat na stoku mnie już teź nie zdziwi – pisali ironicznie internauci.

Volkswagen po koła w śniegu

Przez dwie godziny kilku ochotników przy użyciu łopat odkopywali volkswagena. Zdjęcia mówią same za siebie:

RadioZET.pl/Bielskiedrogi.pl/strz