Brał udział w zamieszkach po zabójstwie w Ełku. Chce dobrowolnie poddać się karze

Redakcja
28.11.2017 15:50
Brał udział w zamieszkach po zabójstwie w Ełku. Chce dobrowolnie poddać się karze
fot. Agencja Gazeta

Przed Sądem Rejonowym w Ełku ponownie nie ruszył proces sześciu osób oskarżonych o udział w zamieszkach, do których doszło w tym mieście na początku roku po zabójstwie młodego mężczyzny przed barem z kebabami. Jeden z oskarżonych chce dobrowolnie poddać się karze. W związku z tym proces został odroczony.

Do ulicznych burd w Ełku doszło po śmierci 21-latka, który zginął od ciosów nożem w sylwestrową noc, przed barem prowadzonym przez cudzoziemców. Podejrzanym o zabójstwo jest Tunezyjczyk, pracownik baru, a zarzuty udziału w bójce i nieudzielenie pomocy poszkodowanemu 21-latkowi Prokuratura Okręgowa w Suwałkach postawiła Algierczykowi, właścicielowi baru.

Proces osób biorących udział w zamieszkach po śmierci 21-latka początkowo miał rozpocząć się we wrześniu, ale wtedy trzej z dziewięciu oskarżonych dobrowolnie poddali się karze. Dwie osoby sąd skazał na kary 3 i 4 miesięcy więzienia bez zawieszenia, a wobec trzeciej zapadł wyrok roku więzienia w zawieszeniu. Wobec sześciu innych osób proces został odroczony.

Jak poinformował PAP wiceprezes Sądu Rejonowego w Ełku Michał Dźwilewski, proces miał rozpocząć się we wtorek, ale kolejny z oskarżonych złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Wyjaśnił, że mężczyzna wnioskował o karę 2 miesięcy więzienia bez zawieszenia, a prokurator zaakceptował tę karę. Sąd odroczył wydanie wyroku w jego sprawie do 7 grudnia. Proces pięciu pozostałych osób, objętych tym samym aktem oskarżenia, został odroczony bezterminowo; będzie się odbywał w innym składzie sędziowskim.

W tłumie, który się zebrał w Ełku po śmierci 21-latka, były też osoby pijane i agresywne. Rzucano petardami, butelkami i kamieniami w stronę policjantów i radiowozów, wybijano szyby w witrynie lokalu.

Po tych wydarzeniach policja zatrzymała ponad trzydzieści osób, z których zdecydowana większość została oskarżona o udział w zbiegowisku i dobrowolnie poddała się karze na początku lipca. Zapadły wobec nich wyroki ograniczenia wolności. Pięć osób, które przyznały się do atakowania policjantów, sąd skazał na kary po roku więzienia w zawieszeniu na 2-3 lata.

W śledztwie dotyczącym samego zabójstwa zarzuty współudziału w zbrodni Prokuratura Okręgowa w Suwałkach postawiła najpierw dwóm osobom: Algierczykowi, właścicielowi baru z kebabem oraz Tunezyjczykowi, pracującemu w tym lokalu jako kucharz.

Ostatecznie, po zebraniu dodatkowych dowodów, Algierczyka oskarżono nie o współudział w zabójstwie, ale udział w bójce i nieudzielenie pomocy poszkodowanemu 21-latkowi. Jego proces rozpocznie się w lutym przyszłego roku. Oskarżony przyznał się i chciał dobrowolnie poddać się karze więzienia w zawieszeniu, ale takiego wniosku nie poparli jednak bliscy zmarłego chłopaka, którzy w sprawie mają status pokrzywdzonych.

Prokuratura wciąż prowadzi też główny wątek śledztwa, w którym podejrzanym o zabójstwo jest obywatel Tunezji. Według ostatnich informacji z prokuratury, ten akt oskarżenia ma być gotowy jeszcze w tym roku.

RadioZET.pl/pap/maal