Kilkanaścioro kolonistów w szpitalu. Sprawę bada sanepid

Redakcja
07.08.2018 20:13
Kilkanaścioro kolonistów w szpitalu. Sprawę bada sanepid
fot. Shutterstock

Kilkanaścioro kolonistów z ośrodka w Poddąbiu z gorączką, wymiotami i biegunką trafiło do trzech szpitali w regionie. Słupski sanepid wszczął kontrolę w ośrodku. Ma ona wyjaśnić, czy objawy chorobowe u dzieci były skutkiem zatrucia pokarmowego czy infekcji wirusowej.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Jak poinformowały dziś służby słupskiego sanepidu, po zgłoszeniu o tym, że w ośrodku kolonijnym w Poddąbiu wczoraj mogło dojść do zatrucia pokarmowego u kilkanaściorga dzieci, przeprowadzona została w nim kontrola. Ta ma wyjaśnić, czy doszło do zatrucia pokarmowego i co było jego przyczyną, czy jednak wymioty, gorączkę i biegunkę spowodowała infekcja wirusowa.

Zobacz także

Powiatowy inspektor sanitarny i dyrektor słupskiego sanepidu Włodzimierz Sławny powiedział "Głosowi Pomorza", że "niczego nie można wykluczyć; objawy są typowe dla rotawirusa, ale będziemy też szukać w kierunku zatrucia".

Kilkanaścioro dzieci wczoraj wieczorem trafiło do trzech szpitali w regionie: do Słupska, Miastka i Bytowa.

RadioZet.pl/PAP/bm