Wypadek Beaty Szydło. Premier spędzi kilka dni w warszawskim szpitalu

Redakcja
10.02.2017 19:36
Wypadek
fot. PAP

Wypadek kolumny rządowych aut w Oświęcimiu. W jednej z limuzyn jechała premier Szydło, którą przetransportowano do szpitala w Warszawie. Według wstępnych ustaleń ma w nim kilka dni. Na godzinę 9:20 rzecznik rządu zwołał konferencję prasową w Kancelarii Premiera.

Premier jest poobijana. W szpitalu w Oświęcimiu przeszła rutynowe badania. Pierwotnie miała spędzić tam noc, jednak ostatecznie zapadła decyzja o przetransportowaniu jej śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Warszawy. Szefowa rządu trafiła do Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów.

Rządowa kolumna miała jechać główną drogą. Wtedy z jezdni podporządkowanej wyjechało auto marki Seicento, które uderzyło w jedną z limuzyn. Samochód z premier Szydło miał zjechać z trasy i wpaść do rowu. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało.

Manewr przy wyprzedzaniu

Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że 21-letni kierowca Seicento, kiedy zobaczył samochody Biura Ochrony Rządu jadące na sygnale, wykonał dziwny manewr: w trakcie jazdy zaczął skręcać w lewo. - Pierwszej limuzynie udało się ominąć auto, druga, w której była premier Szydło, uderzyła w Seicento - mówi Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji.

Ranny w nogę jest jeden z funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, to prawdopodobnie złamanie.

Lokalny portal Fakty Oświęcim opublikował też na swoim Facebookowym profilu nagranie z miejsca zdarzenia:

Premier Szydło otrzymała także wyrazy wsparcia, zarówno od partyjnych kolegów (Jarosław Kaczyński pozdrawiał ją podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej), jak i od przeciwników politycznych:

Bochenek: premier była zapięta w pasy

Rzecznik rządu Rafał Bochenek pytany o dolegliwości, na które szefowa rządu uskarżała się po wypadku, powiedział: - To były głównie stłuczenia i otarcia z uwagi na to, że premier była zapięta w pasy i to stąd wynikało.

- Premier została właściwie zaopiekowana, nic złego zagrażającego poważnie jej zdrowiu, jej życiu  na szczęście się nie stało - uspokajał.

- Było uderzenie, w związku z tym automatycznie to uderzenie wywarło określony wpływ na panią premier. Między innymi z tego powodu, że pani premier była zapięta w pasy, jest obolała - mówił Bochenek.

Dodał, że nie ma informacji, ile dni szefowa rządu spędzi w szpitalu. Poinformował też, że planowała spędzić weekend w Małopolsce. 

Będzie śledztwo

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego bada na miejscu okoliczności wypadku, sprawdza uczestników wypadku oraz próbuje zrekonstruować co się działo - poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

- W związku z zaistniałą sytuacją i wypadkiem natychmiast swoje działania rozpoczęła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która na miejsce wypadku skierowała swoich ludzi - powiedział Żaryn.

- W chwili obecnej trwają czynności związane z zadaniami wykonywanymi przez ABW. Na miejscu pracują funkcjonariusze, sprawdzają uczestników wypadku oraz próbują na miejscu zrekonstruować co się działo - oświadczył. - Czynności w chwili obecnej wciąż trwają - podkreślił.

RadioZET.pl/Twitter/Facebook/PaO/MP