Komisja Jakiego. Kluczowy świadek o pijaństwie ministra: Kamiński chciał całować się z psem

Redakcja
31.01.2019 15:02
Komisja
fot. PAP

Zaskakujące zeznania świadka o ważnych politykach PiS, odmowa jego odpowiedzi na wiele pytań i wzburzenie przewodniczącego Patryka Jakiego – to mogliśmy usłyszeć podczas kolejnego posiedzenia komisji weryfikacyjnej, która przesłuchuje tym razem warszawskiego adwokata Roberta Nowaczyka. 

Komisja weryfikacyjna badająca nieprawidłowości w związku z reprywatyzacją w Warszawie zebrała się w czwartek po raz kolejny, Tym razem organ pod przewodnictwem posła PiS i wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego przesłuchuje stołecznego adwokata Roberta Nowaczyka, znanego z reprywatyzacji przy ul. Poznańskiej 14, ul. Marszałkowskiej 43, ul. Mokotowskiej 63 i Chmielnej 70. Uczestniczył także w 46 procesach zwrotu nieruchomości w naturze. W latach 2010-2015 m.st. Warszawa wypłaciło ponad 119 mln zł odszkodowań klientom mecenasa, w tym ok. 70 mln zł na rzecz osób jemu najbliższych.

Oświadczenie Nowaczyka

Na początku przesłuchania Nowaczyk wygłosił oświadczenie, w którym zwrócił się z prośbą o uchylenie nałożonej za niego kary grzywny za niestawienie się na grudniowym posiedzeniu. 

– Przyszedłem tu, żeby pomóc wyjaśnić komisji wszelkie nieprawidłowości, aczkolwiek chciałbym powiedzieć, że w związku z moją sytuacją prawo-karną będę mógł odpowiadać tylko na pytania niezwiązane z tajemnicą adwokacką i z postępowaniem karnym, które się toczy wobec mnie – powiedział Nowaczyk.

Zobacz także

Opowiedział za to trochę na temat relacji i działalności Jakub R., byłego pracownika Biura Gospodarki Nieruchomościami w warszawskim ratuszu. Został on tam zatrudniony jeszcze w 2006 roku, z rekomendacji byłego wiceszefa CBA Macieja Wąsika. W październiku ubiegłgo roku prokuratura złożyła do Sądu Okręgowego w Warszawie kolejny akt oskarżenia w sprawie tzw. afery reprywatyzacyjnej w Warszawie, który obejmuje dziewięć osób, m.in. właśnie R. oraz Nowaczyka. Zarzuca się im udział w przyjęciu lub wręczeniu prawie 50 mln złotych łapówek. 

Kamiński „całujący się z bokserką”

W trakcie przesłuchania Nowaczyk udzielił też kilku zaskakujących i niespodziewanych wypowiedzi, które ewidentnie wstrząsnęły Jakim i pozostałymi członkami komisji. Jedną z nich była anegdotka z ministrem-koordynatorem służb specjalnych i byłym szefem CBA Mariuszem Kamińskim, którego dobrym znajomym miał być wspomniany wyżej Jakub R. 

Zobacz także

– Przy następnym spotkaniu R. powiedział, że jakbym oddał 30 proc. dochodów z reprywatyzacji, to CBA, jest to rok 2016, będzie mnie ochraniać. Na pytanie, czy to jest w ogóle prawdziwe, Kuba R., odpowiadał mi, że w czasie spotkań z przedstawicielami CBA w swoim mieszkaniu na ul. Włodarzewskiej dochodziło do takich pijaństw, że niejaki Mariusz Kamiński był tak pijany, że chodził na czworaka i całował się z jego psem, bokserką. Mówię to pod przysięgą – przyznał.

Na słowa te ostro zareagował Patryk Jaki. „Czyli świadek ma pełną świadomość tego, w jakim charakterze dzisiaj zeznaje?” W innym miejscu spytał (coraz bardziej zdenerwowany): „Czy świadek to wie, czy to są tylko jego bajeczki?” – zapytał, na co Nowaczyk odparł: „Odpowiadam pod rygorem odpowiedzialności do lat 8. Jeśli Pan uważa, że to bajki, gratuluję”.

Kaczyński podpisał decyzje reprywatyzacyjne?

W innym miejscu adwokat zdradził, że jeden z czołowych polityków PiS, europoseł Zdzisław Krasnodębski, chciał kupić mieszkanie na ul. Mierosławskiego 9, z którego wysiedlono lokatorów. Z kolei później przyznał, że trzy decyzje reprywatyzacyjne podpisał śp. Lech Kaczyński (prezydent stolicy w latach 2002-05), co również spotkało się z emocjonalną reakcją Jakiego.

RadioZET.pl/PAP/Twitter/MP