Śledziewski przed komisją weryfikacyjną: Marcin M. był częstym gościem ratusza

Redakcja
26.06.2017 10:53
Śledziewski przed komisją weryfikacyjną: Marcin M. był częstym gościem ratusza
fot. PAP

- Marcin M. był częstym gościem Urzędu m.st. Warszawy - zeznał były pracownik ratusza Krzysztof Śledziewski. Dodał, że meżczyzna miał się denerwować, gdy "coś szło nie po jego myśli". 

Krzysztof Śledziewski jest pierwszym świadkiem, który w poniedziałek zeznaje przed komisją ws. nieruchomości przy ul. Twardej 8. W związku z postępowaniem reprywatyzacyjnym na rzecz "handlarza roszczeń" Macieja Marcinkowskiego, decyzją Rady Miasta musiało się stamtąd przenieść jedno z najlepszych stołecznych gimnazjów.

- To był jedyny przypadek, że przed wydaniem decyzji Rada Miasta przeniosła szkołę w inne miejsce - dodał Śledziewski, który był referentem sprawy reprywatyzacji tej nieruchomości w warszawskim ratuszu.

Zobacz także

Śledziewski dodał: "działalność kuratorów budziła moje wątpliwości". Podkreślał, że decyzje zapadały na poziomie szefa Biura Gospodarki Nieruchomości czy prezydent miasta.

Pytany, czy nie budziła jego wątpliwości wycena praw i roszczeń do tej nieruchomości na 50 zł za m kw. - w sytuacji, gdy w tej lokalizacji cena może wynosić nawet 12 tys. za m kw. - Śledziewski odparł, że nie przypomina sobie, by jego przełożeni mówili mu, że ta wycena jest zbyt niska. Zdaniem świadka, "panowie Marcinkowscy byli bardzo skuteczni".

Nikt z urzędu miasta nie pojawił się na posiedzeniu komisji. W tej sprawie wypowiedziała się prezydent Warszawy Hanna-Gronkiewicz-Waltz. Złożyliśmy wniosek do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego; nie ma możliwości, byśmy byli stroną w komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji- poinformowała. 

RadioZET.pl/PAP/KM