Bezpieczeństwo, Korea Płn. i... wolność mediów w Polsce. O tym mówiono podczas konferencji Duda-Trump

Redakcja
06.07.2017 11:45
Warszawa
fot. PAP

- Polska to nie tylko wielki przyjaciel USA, ale prawdziwy, ważny sojusznik i partner, jeśli idzie o współpracę wojskową. Ta współpraca umocniła nasze kraje - powiedział Donald Trump po spotkaniu z Andrzejem Dudą. Ten z kolei podziękował Trumpowi za wizytę. Wbrew oczekiwaniom, nie miały miejsca żadne konkretne deklaracje dotyczące gwarancji obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Padło za to kilka niewygodnych pytań do obydwu przywódców - o wolność mediów w Polsce, o Koreę Północną oraz działania Rosji w trakcie ubiegłorocznych wyborów prezydenckich w USA.

Zobacz także

Przywódcy USA i Polski spotkali się z przedstawicielami mediów na specjalnej konferencji prasowej, na której relacjonowali tematy podjęte podczas ich 30-minutowej rozmowy w Belwederze. Odpowiadali również na pytania ze strony dziennikarzy.

Wzajemna przyjaźń i współpraca

Na początku padło oczywiście sporo kurtuazji, wiele ciepłych słów, zarówno ze strony Dudy, jak i Trumpa - dotyczących przyjaźni między obydwoma narodami oraz wzajemnej przyjaźni i współpracy.

- Wizyta prezydenta Donalda Trumpa podkreśla naszą więź i wysoką jakość sojuszu Polski i Stanów Zjednoczonych - mówił Duda.

- Polska to wspaniały naród. Zawsze była przy nas. Dzielni polscy żołnierze byli z nami w Iraku i Afganistanie. Chcę Wam podziękować - odpowiedział Trump.

Prezydent USA podkreślił, że wizyta w Polsce to dla niego "prawdziwy zaszczyt", a Polska to "jedno z najbardziej spektakularnych miejsc". - Macie naprawdę niezłomnego ducha, jest to coś, o czym dowiedzieliśmy się na przestrzeni wielu lat - przyznał. 

Kwestie bezpieczeństwa i obronności

- Z prezydentem Trumpem rozmawialiśmy o obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce, o wzmacnianiu bezpieczeństwa naszej części Europy, o sytuacji na Ukrainie i o zbliżających się ćwiczeniach Zapad'17 na Białorusi - oznajmił Duda. Jak dodał, tematem rozmów były także kontrakty związane z modernizacją polskiej armii. - Mam poczucie, że Stany myślą bardzo poważnie o bezpieczeństwie Polski, pan prezydent D. Trump podkreślał też siłę Polaków w USA - zaznaczył.

- Jesteśmy szczególnie zadowoleni z tej aktywnej roli, którą Polską podjęła, mającej na celu pokonanie tzw. Państwa Islamskiego i innych organizacji terrorystycznych. Polska wraz z nami walczy, prowadząc misje rozpoznawcze w Iraku i Afganistanie. W imieniu wszystkich Amerykanów chciałem wyrazić uznanie za tę służbę - odparł Trump.

- Chciałem również podziękować narodowi polskiemu za życzliwość dla ponad 5 tysięcy żołnierzy amerykańskich stacjonujących w Polsce. Silny sojusz z Polską i NATO pozostaje nadal kluczowym elementem niedopuszczania do konfliktów i do zapewnienia, że wojna pomiędzy mocarstwami już nigdy nie doprowadzi do spustoszenia - zadeklarował prezydent USA.

Jednak wbrew oczekiwaniom ekspertów, rozmowa między Dudą i Trumpem nie zaowocowała żadnymi konkretnymi gwarancjami, dotyczącymi obecności wojsk amerykańskich we Polsce. - Jesteśmy tu już długi czas, mamy tu prawie 5 tysięcy żołnierzy, będziemy kontynuować naszą współpracę z Polską w tym zakresie - zapewnił Trump w dość ogólnej tonacji.

Czy wolność mediów w Polsce jest zagrożona?

Dziennikarz z USA zaskoczył również pytaniem skierowanym do Andrzeja Dudy. Dotyczyło zakresu wolności mediów w naszym kraju. Redaktor wspomniał o "działaniach partii prezydenta, która ogranicza znacząco wolność prasy i osłabia siłę sądów".

Duda zaprzeczył jednak, jakoby taki problem istniał. - Jedna z telewizji - ta, w której mnie nie lubią - nie pokazała mojej ważnej wizyty w Chorwacji. Mimo wszystko uważam, że w Polsce panuje wolność mediów. Bardzo szanujemy tę kwestię - zapewnił polski prezydent.

Zobacz także

- Ja po prostu uważam, że taka jest rzeczywistość, takie są też prawa mediów. W Polsce panuje absolutna wolność, jeśli chodzi o media, problemy były podczas poprzednich rządów, także podczas kiedy poprzedni prezydent sprawował swój urząd, kiedy na redakcję tygodnika Wprost wysyłano służby specjalne po to, aby odebrały nagrania, które kompromitowały polityków poprzedniego obozu władzy i wtedy rzeczywiście wolność mediów w Polsce była zagrożona. Dzisiaj w tym zakresie jest absolutna swoboda - dodał. 

Co dalej ws. Korei Północnej?

Na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Andrzejem Dudą, Trump pytany był także, czy w związku z przeprowadzonymi przez Koreę Północną testami rakiet balistycznych, wyda polecenie wszczęcia działań wojskowych przeciwko KRLD.

- Nie wiem, zobaczymy, co się stanie - odpowiedział amerykański prezydent. Zaznaczył jednocześnie, że rozważane są w tej chwili "dosyć zdecydowane kroki".

Zobacz także

- Będziemy patrzeć na to, co będzie się działo w najbliższych tygodniach i miesiącach, jeżeli chodzi o Koreę Północną. To haniebne, że zachowują się w taki sposób, zachowują się przede wszystkim w sposób bardzo niebezpieczny i coś trzeba będzie z tym zrobić - dodał Trump.

"Obama nie zrobił nic"

Na koniec briefingu, w stronę Donalda Trumpa skierowane zostało pytanie dotyczące ewentualnej ingerencji rosyjskiego wywiadu w przebieg wyborów prezydenckich w Stanach w 2016 roku.

- Myślę, że Rosja to robiła, mogły robić to też inne kraje. Nie będę mówił o konkretach. Wiele osób się w to mieszało, trwało to od wielu lat.

Prezydent USA nie przepuścił również okazji, aby skrytykować w tym temacie swojego poprzednika: - Barack Obama dowiedział się o tym, kiedy był prezydentem i nie zrobił zupełnie nic. Może dlatego, że liczył, iż to Hillary Clinton wygra wybory? - pytał retorycznie.

RadioZET.pl/PAP/MP