Zamknij

Premier o sytuacji na granicy z Białorusią: To zorganizowany szturm. Nie ugniemy się

Redakcja
20.09.2021 09:29
premier Mateusz Morawiecki, szef MSWiA Mariusz Kamiński i komendant główny SG Tomasz Praga
fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Konferencja premiera Mateusza Morawieckiego oraz szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego z udziałem Komendanta Głównego Straży Granicznej SG gen. dyw. SG Tomasza Pragi dotyczyła sytuacji na granicy z Białorusią. - Mamy dowody, że to, co się dzieje na granicy polsko-białoruskiej, jest to systematyczna, zorganizowana akcja funkcjonariuszy białoruskiej Straży Granicznej i białoruskiej milicji - powiedział szef rządu. Konferencję relacjonowaliśmy na żywo na RadioZET.pl.

Konferencja premiera Mateusza Morawieckiego oraz szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego i Komendanta Głównego Straży Granicznej SG gen. dyw. SG Tomasza Pragi dotyczyła tragicznych wydarzeń przy granicy z Białorusią. Szef rządu poinformował, że w rejonie przygranicznym znaleziono zwłoki trzech osób, które próbowały nielegalnie przekroczyć granicę, natomiast po stronie białoruskiej - zwłoki kobiety.

W czasie konferencji prasowej dotyczącej sytuacji migrantów na granicy polsko-białoruskiej szef rządu podkreślił, że Polska jest wyczulona na ludzką krzywdę. - Tam, gdzie tylko możemy, leczymy w naszych szpitalach, pomagamy poprzez zapewnienie odpowiednich środków bytowych i staramy się przeprowadzić odpowiednie dochodzenie, odpowiednie postępowanie wobec tych osób, które w tragiczny sposób zapłaciły ceną swojego życia za ten wyreżyserowany scenariusz napisany w Mińsku i w Moskwie - powiedział premier.

Morawiecki o migrantach na granicy: Będziemy umacniać nasze instalacje ochronne

Szef rządu oświadczył, że to, co się dzieje na granicy z Białorusią, "jest to zorganizowany szturm na polską granicę". - My się na pewno nie ugniemy. Będziemy umacniać nasze instalacje ochronne, instalacje zabezpieczające - podkreślił szef rządu. Powiedział, że przekazano tam dodatkowy sprzęt i dodatkowe środki.

- Mamy rozliczne dowody w naszych rękach, że jest to systematyczna, zorganizowana akcja po stronie funkcjonariuszy białoruskiej Straży Granicznej, funkcjonariuszy białoruskiej policji - mówił Morawiecki. Jak zaznaczył, "nie możemy być przedmiotem szantażu i nie będziemy przedmiotem szantaży". - Będziemy zabezpieczać tę granicę coraz lepiej - oświadczył.

Szef ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński powiedział z kolei, że w najbliższych dniach około 500 żołnierzy zostanie oddelegowanych do ochrony granicy. Dodatkowo Podlaski Oddział SG w środę otrzyma osiem nowoczesnych samochodów. Podkreślił, że kolejne decyzje władz białoruskich wskazują na to, że kryzys na granicy z Białorusią może trwać wiele miesięcy i może mieć "bardzo niepokojące odsłony".

Minister poinformował, że w ubiegłym tygodniu władze tego kraju podjęły decyzję o uruchomieniu ruchu bezwizowego z takimi państwami jak Pakistan, Jordania czy Egipt. - To są ogromne rezerwuary uchodźców, ogromne rezerwuary ludzi poszukujących lepszego życia. To może oznaczać, że dziesiątki, setki tysięcy ludzi będzie ściąganych na naszą wschodnią granicę - mówił szef MSWiA.

Jak dodał, władze Białorusi podjęły również decyzję o tym, żeby lotnisko w Grodnie miało status lotniska, na którym będą mogły odbywać się loty międzynarodowe. - Co oznacza, że bezpośrednio przy naszej granicy możemy spodziewać się lotów z migrantami - wskazał.

Konferencja premiera i szefa MSWiA 20 września na żywo

O zwłokach znalezionych przy granicy premier Mateusz Morawiecki poinformował w niedzielę wieczorem. "W rejonie przygranicznym znaleziono zwłoki trzech osób, które próbowały nielegalnie przekroczyć granicę. Po stronie białoruskiej zaś zwłoki kobiety. Jestem po rozmowie z komendantem głównym Straży Granicznej gen. Tomaszem Pragą oraz ministrem spraw wewnętrznych i administracji Mariuszem Kamińskim" - napisał szef rządu na Facebooku.

Podkreślił, że na miejscu pracują służby i prokuratura, która wyjaśnia okoliczności tragicznego wydarzenia. "Należy zbadać ewentualny związek powyższych dramatycznych zdarzeń z dotychczasowymi białoruskimi prowokacyjnymi działaniami mającymi miejsce na naszej wschodniej granicy" - zaznaczył Morawiecki. Przekazał również, że w poniedziałek rano weźmie udział w odprawie z przedstawicielami służb. "Będziemy państwa informować na bieżąco" - zadeklarował premier.

W niedzielę Straż Graniczna poinformowała na Twitterze, że tego dnia w rejonie przygranicznym z Białorusią znaleziono zwłoki trzech osób; przekazała ponadto, że dalsze czynności w tej sprawie prowadzi prokuratura. Wiadomość tę potwierdziła rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska. - W niedzielę w trzech różnych miejscach przygranicznych z Białorusią znaleziono zwłoki trzech osób. Wszystko wskazuje na to, że są to najprawdopodobniej nielegalni imigranci, jednak na tym etapie nie będziemy udzielać jakichkolwiek informacji. Czynności w tej sprawie prowadzi prokuratura - powiedziała Michalska.

Z kolei białoruska straż graniczna poinformowała w niedzielę po południu o znalezieniu „ciała kobiety o niesłowiańskich rysach” 1 metr w głąb terytorium Białorusi przy granicy z Polską w rejonie Kanału Augustowskiego. Cytowany przez agencję BiełTA przedstawiciel lokalnej straży granicznej przekazał, że obok kobiety była trójka dzieci, mężczyzna i starsza kobieta, a wszyscy są obywatelami Iraku.

RadioZET.pl/ PAP Autorka: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka