Zamknij

Konflikt w Konfederacji. "Nie ma współpracy z Mentzenem, wypiera rzeczywistość"

05.11.2022 18:46

Nie ma żadnej współpracy ze Sławomirem Mentzenem. Nie przyjął on do wiadomości naszego odejścia i wypiera rzeczywistość – mówił w podcaście Machina Władzy w Radiu ZET poseł Dobromir Sośnierz z Konfederacji i partii Wolnościowcy.

sławomir mentzen
fot. Lukasz Piecyk /REPORTER

Dobromir Sośnierz, który był gościem podcastu Machina Władzy w Radiu ZET, mówił o powodach odejścia grupy posłów z partii KORWiN. Polityk przekonywał, że trudno było im akceptować kolejne kontrowersyjne wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego na temat wojny w Ukrainie. Przypomnijmy, że w maju 2022 roku posłowie: Artur Dziambor, Jakub Kulesza, Tomasz Grabarczyk i Dobromir Sośnierz ogłosili powstanie nowego ugrupowania - Wolnościowcy - które ma być tzw. "czwartą nogą" Konfederacji.

- Głównym powodem była nieudana próba powstrzymania pana prezesa Korwin-Mikkego od wygłaszania tez całkowicie sprzecznych z ideami wolnościowymi, usprawiedliwiania agresji rosyjskiej. Przy braku wsparcia takich kolegów, jak niestety Sławomir Mentzen, który zamiast pomagać, to raczej przeszkadzał.

Dobromir Sośnierz: nie ma współpracy z Mentzenem

- Nie ma żadnej współpracy ze Sławomirem Mentzenem – przekonywał polityk. - Nie przyjął on do wiadomości naszego odejścia i wypiera rzeczywistość.

Dobromir Sośnierz był pytany o to, czy nie obawia się, że Sławomir Mentzen będzie dążył do zablokowania startu Wolnościowców z list Konfederacji do Sejmu w 2023 roku. - Sławomir Mentzen o tym nie decyduje, bo jest prezesem partii KORWiN, a nie Konfederacji […] To Rada Liderów Konfederacji decyduje o tym, kto startuje na jedynkach i taka uchwała została już podjęta rok temu. Jedynki były wskazane imiennie […] Mam nadzieję, że nie muszę się obawiać o swój start do Sejmu. Nic mi nie wiadomo, aby Konfederacja zmieniła swoją uchwałę w tej sprawie.

- Pech polega na tym, że temat, który nas w Konfederacji dzieli, stał się jednym z wiodących tematów – czyli wojna w Ukrainie i polityka wschodnia. Jakby to były niskie podatki czy mniej biurokracji, które mają większy wpływ na codzienne życie obywatela, to pewnie byłoby nam łatwiej – tłumaczył Sośnierz.

- Dopóki to był COVID-19, co do którego mieliśmy mniej więcej wspólne stanowisko, poza różnicami retorycznymi, to Konfederacja zyskiwała. Teraz oczywiście trochę straciła przez to, że widać tę niejednomyślność. Ale myślę, że Polacy zrozumieją w miarę postępu ekonomicznego, że to nie jest sprawa pierwszorzędna. Polskie państwo, niezależnie od przejściowych kryzysów związanych z tą wojną, jest trapione chronicznymi chorobami, na które tylko my mamy lekarstwo inne, niż reszta klasy politycznej.

Solidarna Polska puka do drzwi Konfederacji?

Polityk przekonywał, że nie podobają mu się gesty sympatii, jakie pod adresem skrajnie prawicowego, prorosyjskiego patostreamera Wojciecha Olszańskiego, wykonywał kilkukrotnie Grzegorz Braun. Kilka dni temu policja zatrzymała Olszańskiego, który ma teraz odbyć karę pozbawienia wolności.

- Ani estetyka, ani merytoryka tego pana zupełnie do mnie nie przemawiają. On również jest takim ruskim trollem w sprawie wojny w Ukrainie. Nie cieszę się z tego mrugania do tego środowiska Kamratów przez pana Grzegorza Brauna. Ale myślę, że tam też już zaiskrzyło. Widziałem, że ostatnio Wojciech Olszański wyzywał najbliższego współpracownika pana Grzegorza, kiedy wydali oświadczenie, że odcinają się od wyzwisk pod naszym adresem. Myślę, że to jest człowiek niestabilny i po prostu ma coś z głową. Nikt nie traktuje go poważnie i mam nadzieję, że pan Grzegorz również.

Politycy Solidarnej Polski pukają do drzwi Konfederacji? – Do mnie na pewno nie. Słyszałem o różnych rozmowach. Nie wiem czy kurtuazyjnych czy nie, ale wiemy dobrze, że jeśli nawet, to nic z tego nie wyjdzie. To nie jest partner dla Konfederacji […] ekipa skażona kilkoma latami współpracy z PiS nie może mieć miejsca na listach Konfederacji. Nawet ja bym nie uwierzył w ich nawrócenie, a co dopiero wyborcy.

Elektrownie atomowe w Polsce? "Róbmy coś w końcu"

Dobromir Sośnierz skomentował także rządowe zapowiedzi dotyczące budowy elektrowni atomowych w Polsce. - Konfederacja zawsze w całości była za energią atomową. Możemy się dorobić własnej technologii prędzej czy później, ale jeśli chcemy to robić szybko, to nie ma na to czasu i musimy od kogoś wziąć tę technologię i być częściowo zależnym. Wydaje mi się, że te kroki, które podejmuje rząd w tym aspekcie, poza tym, że są oczywiście skandalicznie spóźnione, są sensowne. Weźmy od Koreańczyków i Amerykanów i róbmy coś w końcu.

Konfederacja popiera rozwój OZE w Polsce? - Należy dywersyfikować i w większym stopniu stawiać na rozwiązania rynkowe. Regulacje powinny być jednolite. Opłaty środowiskowe powinny być uzależniane od śladu węglowego, w całości tego procesu. Wszystko się okaże, która technologia będzie wystarczająco wydajna, żeby się utrzymać na rynku przy jednolitych opłatach. Urzędnicy nie powinni dekretować tego, tylko zostawić jak najwięcej inicjatywy obywatelom […] Nie powinniśmy na sztywno dekretować jednej technologii. Atomowa z przyczyn technicznych wymaga decyzji na szczeblu państwowym, niestety – mówił polityk.

loader

RadioZET.pl