Narzeczona zastrzelonego 21-latka z Konina zabrała głos. "Krew mają na rękach"

18.11.2019 22:24
Konin. Narzeczona zastrzelonego 21-letniego Adama apeluje
fot. PAP/Tomasz Wojtasik

W Koninie niespokojnie jest od kilku dni. Po śmiertelnym postrzeleniu przez policjanta 21-letniego Adama, na ulicach dochodzi do zamieszek. O spokój do protestujących apelują rodzina i narzeczona zmarłego 21-latka, Julia.

21-letni Adam z Konina został śmiertelnie postrzelony przez policjanta w ubiegły czwartek. W weekend przed tamtejszą komendą policji zebrało się kilkadziesiąt osób. Krzycząc: „mordercy”, rzucali w stronę funkcjonariuszy butelkami i kamieniami. W poniedziałek sytuacja w Koninie wciąż była niespokojna.

O spokój apelował do mieszkańców miasta ojciec zastrzelonego 21-latka, a także narzeczona zmarłego, 18-letnia Julia Jęcz.

Nie będziemy pokazywać, że jesteśmy słabi. Już pokazaliśmy, co potrafimy. Policja w Koninie będzie pamiętać, czyją krew mają na rękach

– powiedziała 18-latka w poniedziałek w rozmowie z dziennikarką Polskiej Agencji Prasowej i zaapelowała o zakończenie protestów. Jak dodała, ani ona, ani jej znajomi nie będą protestować.

Zobacz także

Konin po śmierci 21-letniego Adama

W związku z niedzielnymi zamieszkami władze Konina zwołały w poniedziałek nadzwyczajne posiedzenie zespołu kryzysowego, w skład którego weszli komendanci policji i straży miejskiej.

Zespół powstał m.in. po to, żeby – jak wyjaśnił wiceprezydent Konina Witold Nowak - wiedzieć, jak policja zamierza sobie poradzić z "trudną sytuacją i niepokojami społecznymi". Sytuacja w mieście eskaluje i "to nas bardzo niepokoi" – dodał i zapewnił, że władze oświatowe podjęły działania w celu wyciszenia negatywnych nastrojów. We wszystkich jedenastu konińskich szkołach od poniedziałku pedagodzy i psycholodzy rozmawiali z uczniami o zdarzeniach związanych ze śmiertelnym postrzeleniem 21-latka przez policjanta.

Za pomocą dzienników elektronicznych prosimy też rodziców uczniów, a mamy ich w Koninie ponad 15 tysięcy, by zwracali uwagę na swoje dzieci (...), żeby problem agresji nie narastał

- mówił wiceprezydent Konina.

Zobacz także

Przy bramie wejściowej do Komendy Miejskiej Policji w Koninie w poniedziałek od godz. 15.30 czuwają uzbrojeni i wyposażeni w tarcze ochronne policjanci. Na miejscu jest także wóz z armatką wodną.

Rzecznik prasowy konińskiej policji podkomisarz Marcin Jankowski powiedział, że na miejscu jest łącznie kilkudziesięciu policjantów. Sytuację w mieście w związku z niedzielnymi zamieszkami potraktowano bowiem jako kryzysową.

Z jednej strony chodzi o tragiczne zdarzenia z czwartku, z drugiej strony o tłum, który w niedzielę przyszedł pod siedzibę komendy, a w ruch poszły kastety, butelki i kamienie

- powiedział w poniedziałek Jankowski. Według komendy policja konińska musi być teraz przygotowana na różne warianty. "Możemy spodziewać się różnych zachowań ze strony mieszkańców" - dodał podkom. Jankowski.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP