Sytuacja kryzysowa w Koninie. Ojciec 21-letniego Adama apeluje do protestujących

18.11.2019 18:32
Konin
fot. PAP

Ojciec zastrzelonego 21-latka apeluje do protestujących mieszkańców miasta o uszanowanie śmierci jego syna. Do Konina zjeżdżają na sygnale wozy policyjne z funkcjonariuszami z oddziałów prewencji z różnych stron województwa wielkopolskiego.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Śmierć 21-letniego Adama z Konina wstrząsnęła mieszkańcami miasta w Wielkopolsce. Kulminacja emocji nastąpiła w niedzielę przed siedzibą Komendy Miejskiej Policji w Koninie, gdzie doszło do zamieszek. Zgromadzeni przez kilkadziesiąt minut wznosili wówczas wulgarne okrzyki, rzucali w policjantów butelkami i kamieniami. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego, była też oddana salwa ostrzegawcza z broni gładkolufowej.

Trzech policjantów zostało rannych. Obrażenia, które odnieśli policjanci, nie zagrażają ich życiu. W związku z zajściem zatrzymano siedem osób - trzech mężczyzn w wieku 18, 23 i 27 lat i czterech nieletnich.

Konin. Ojciec zastrzelonego 21-latka apeluje do mieszkańców 

W poniedziałek w Komendzie Miejskiej Policji w Koninie odbyło się nadzwyczajne posiedzenie zespołu kryzysowego w związku z niedzielnymi zamieszkami. Wiceprezydent miasta zaapelował do mieszkańców Konina o zachowanie spokoju i umożliwienie służbom wyjaśnienia "tej tragicznej w skutkach interwencji".

W podobnym tonie wypowiedział się ojciec zastrzelonego 21-letniego Adama. 

Chciałbym prosić wszystkich w imieniu swoim i syna, żebyście nic nie robili, żebyście uszanowali śmierć mojego syna. To, co robicie, naprawdę przeszkadza i dla dobra syna proszę: skończcie z tym 

powiedział cytowany przez TVN24 ojciec 21-latka

Zobacz także

W poniedziałek o godz. 15:30 przy bramie wejściowej do Komendy Miejskiej Policji w Koninie o godz. 15:30 stanęło kilkunastu policjantów uzbrojonych w broń i tarcze ochronne. Na miejscu stanął wóz z armatką wodną.

Rzecznik prasowy konińskiej policji podkomisarz Marcin Jankowski powiedział, że na miejscu jest łącznie kilkudziesięciu policjantów. Sytuację w mieście w związku z niedzielnymi zamieszkami potraktowano jako kryzysową.

Według oceny komendy policja konińska musi być teraz przygotowana na różne warianty. - Możemy spodziewać się różnych zachowań ze strony mieszkańców - dodał podkom. Jankowski.

CZYTAJ TAKŻE: Sekcja zwłok Adama z Konina zakończona. Prokuratura milczy: ''dobro śledztwa'' 

RadioZET.pl/TVN24/PAP