KGP broni funkcjonariusza z Konina. „Nie ma zgody na atakowanie policjantów!”

22.11.2019 14:02
Konin
fot. Mateusz Krzesiński/Meloradio

Policjant, który śmiertelnie postrzelił w Koninie 21-letniego Adama od początku miał i będzie mieć wsparcie kierownictwa policji. Jak dodał w oświadczeniu rzecznik KGP, "nie ma zgody na atakowanie policjantów", a każdy, kto "podnosi rękę na policjanta, znieważa go lub oczernia w oczach opinii publicznej, powinien liczyć się z konsekwencjami".

21-letni Adam został postrzelony przez policjanta ponad tydzień temu. Wciąż jednak nie ma pewności, co dokładnie wydarzyło się 14 listopada w Koninie. Policja utrzymuje, że funkcjonariusz miał prawo oddać strzał.

Zobacz także

Kilka dni po wydarzeniach w Koninie poinformowano, że policjant jest w złym stanie psychicznym i wciąż przebywa w szpitalu. Może tam spędzić nawet 1,5 miesiąca. Podczas gdy rodzina postrzelonego mężczyzny zarzuca służbom, że nie udzielono im żadnego wsparcia, pomoc otrzymał policjant, który sięgnął po broń.

Kierownictwo policji od początku wspiera i będzie wspierać policjanta, który przeprowadzał interwencję wobec 21-latka, zapewniając mu wszelką pomoc, również prawną i psychologiczną

- napisał w oświadczeniu rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka. Jak dodał, kierownictwo policji stanowczo sprzeciwia się postawie osób, które już „wydały wyrok na policjanta”.

Nie ma przyzwolenia Komendanta Głównego Policji ani kierownictwa polskiej i wielkopolskiej Policji na fizyczne i werbalne ataki na policjantów oraz propagowanie hejtu i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji w Internecie

- czytamy w oświadczeniu. "Należy pamiętać, że każdy, kto podnosi rękę na policjanta, znieważa go lub oczernia w oczach opinii publicznej, powinien liczyć się z konsekwencjami prawnymi i zdecydowaną reakcją ze strony Policji" – dodano.

RadioZET.pl/PAP/KGP