Mocne słowa siostry zastrzelonego 21-latka. "Bronicie zabójcy, a g***o wiecie!"

18.11.2019 20:59
Konin po śmierci 21-letniego Adama
fot. Piotr Molecki/East News

Sytuacja w Koninie jest napięta. Po śmiertelnym postrzeleniu przez policjanta 21-letniego Adama, na ulicach dochodzi do zamieszek. W obronie policjanta stają w międzyczasie liczni internauci. - Nie chcę, żeby ktoś wypowiadał się na temat Adasia. G***o wiecie o tej całej sytuacji – reaguje siostra zmarłego 21-latka.

Sprawa śmiertelnego postrzelenia 21-letniego Adama poruszyła nie tylko Konin, ale całą Polskę. Ale też całą Polskę podzieliła. W niedzielę przed budynkiem komendy policji w Koninie doszło do zamieszek, a zgromadzeni protestujący krzyczeli do funkcjonariuszy: „mordercy” czy „wyciągnijcie broń i nas zastrzelcie”.

Z drugiej strony pojawiają się głosy tych, którzy stają w obronie policjanta. Żywe dyskusje prowadzone są m.in. na stronie „Murem za Policjantem z Konina” na Facebooku.„Rana postrzałowa jest na klatce piersiowej z przodu, nie na plecach. Dlatego, że chłopak pod wpływem narkotyków był w amoku i zaatakował policjanta” – napisał w niedzielę administrator strony. To m.in. na ten wpis zareagowała siostra zmarłego 21-latka, Halina.

Proszę się nie udzielać na temat mojego brata, w ogóle go nie znacie. Nie wiecie, jaki on był. Chcecie wybronić zabójcę, co wy chcecie pokazać. Idźcie na komisariat i fałszywe zeznania zacznijcie mówić i bardziej włazić w d**ę policji. Mój brat nie był żadnym dilerem. […] To chore, że morderca dostał wsparcie psychologiczne, a cała rodzina nie! Chcą wybronić mordercę, ale tak łatwo im się nie uda...

- napisała Halina. „Już jedna sytuacja była, że zaczęli wymyślać, że jest w szpitalu, że dostał zawału, że ma coś z głową i sprawa ucichła” – dodała. "Nie chcę, żeby ktoś wypowiadał się na temat Adasia, bo g***o o nim wiecie. I g***o wiecie o tej całej sytuacji!" - skomentowała siostra śmiertelnie postrzelonego w ubiegły czwartek 21-latka.

Zobacz także

Co wydarzyło się w Koninie?

Do zdarzenia doszło 14 listopada na jednym z osiedli w Koninie. Podczas próby wylegitymowanie przez policję 21-latka i dwóch 15-latków. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń przekazanych mediom przez służby, 21-latek zaczął uciekać i nie reagował na wezwania do zatrzymania. Goniący go funkcjonariusz użył broni, bo – jak utrzymuje policja - był do tego zmuszony.

Dzień później Wirtualna Polska, powołując się na informacje śledczego znającego kulisy sprawy, pisała, że postrzelony w Koninie 21-latek ma ranę wlotową z przodu ciała, co mogłoby świadczyć o tym, że mężczyzna chciał zaatakować policjanta nożyczkami.  Pełnomocnik rodziny zmarłego Adama, mec. Michał Wąż, zapewniał w sobotę, że faktyczne okoliczności zdarzenia są "o 180 stopni odmienne od tych, które podają media".

Przypomnijmy, że w sprawę zaangażował się Zbigniew Stonoga, a na swoim profilu w mediach społecznościowych opublikował m.in. na bieżąco przekazuje swoje nowe ustalenia.

Bezpośrednio przed dramatem ojciec zamordowanego Adasia został dotkliwie pobity przed domem. Sytuacja tak bardzo przestraszyła rodzinę, że zamontowali sobie monitoring przed domem do którego podłączyli 4 kamery. Adaś zebrał swoich kolegów i wymierzył sprawiedliwość sprawcom pobicia taty. [....] Na widok policji zaczął uciekać, był najpewniej przekonany, że zaraz go zatrzymają za pobicie sprawców pobicia taty

- napisał. Z kolei Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar w piątek zapowiedział, że o informacje w sprawie śmierci młodego mężczyzny zwróci się do policji i prokuratury.

Zobacz także

Konin po śmierci 21-letniego Adama

W niedzielę przed siedzibą Komendy Miejskiej Policji w Koninie doszło do zamieszek. Zgromadzeni przez kilkadziesiąt minut wznosili wulgarne okrzyki, rzucali w policjantów butelkami i kamieniami. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego. Trzech policjantów zostało rannych.

W poniedziałek sytuacja w Koninie wciąż była niespokojna. Do miasta zjeżdżają na sygnale wozy policyjne z funkcjonariuszami z oddziałów prewencji z różnych stron województwa wielkopolskiego. Ojciec zastrzelonego 21-latka apelował do protestujących mieszkańców miasta o uszanowanie śmierci jego syna.

Zobacz także

RaioZET.pl