Zamknij

Konrad Piasecki: Policja jak ZOMO?

13.06.2017 13:00
Konrad Piasecki: Policja jak ZOMO?
fot. Radio ZET

Gdy ktoś siada na jezdni usiłując blokować legalną demonstracje – musi liczyć się z tym, że go policja z tej jezdni sprowadzi czy wręcz wyniesie. I jeśli funkcjonariusze zrobią to tyleż stanowczo i zdecydowanie, co nie czyniąc nikomu krzywdy – uważam, że mamy do czynienia z czymś, co mieści się w standardach normalnego, demokratycznego państwa. Gdy więc słyszę okrzyki o tym, że sobotnia „kontrmiesięcznica„ została potraktowana tak, jak ZOMO traktowało ludzi w czasach PRL to myślę sobie, że mówić takie rzeczy mogą tylko ci, którzy tego ZOMO na oczy nie widzieli.

Nie podoba mi się atmosfera smoleńskich miesięcznic. Jak na uroczystość żałobną – za mało w niej żałoby, a za wiele w polityki. Jak na uroczystość religijną – za mało religii, a stanowczo za wiele, niemającej nic wspólnego z chrześcijańskimi nakazami, nienawiści i mocnych słów. Jak na uroczystość, której organizatorzy żądają dla niej absolutnej czci, atencji, szacunku – za mało w niej czci, atencji i szacunku dla wszystkich tych, którzy wizji świata uczestników tych marszów nie podzielają. Ale skoro marsze się odbywają i skoro jednak, choćby w jakiejś skromnej nawet części, mają one charakter uczczenia ofiar katastrofy smoleńskiej, to uważam, że powinno się uszanować ich autonomię i nie stawiać za punkt honoru zrobienia wszystkiego, by je zakłócić, zakrzyczeć, zatupać i zagwizdać. Mniejsza z politykami i polityką – jest coś takiego jak poszanowanie majestatu śmierci i żałoby. I choćby ta śmierć i ta żałoba były nie wiem jak bardzo wplątywane w polską wojenkę – należałoby się im poważanie.

Nie podoba mi się zatem pomysł „kontrmiesięcznic”. W ogóle nie za bardzo lubię, gdy ktoś miast coś demonstrować – kontrdemonstruje. Gdy zamiast dowodzić słuszności swoich poglądów – skupia się na wykrzyczeniu, że nie zgadza się z poglądami innych. Kontrmiesięcznice wydają mi się takim właśnie działaniem „na złość”, „na przekór”, mało produktywnym, wyłącznie kontrproduktywnym, a w dodatku dającym rządzącym okazję do pokazywania „zobaczcie, kim są nasi przeciwnicy” i pretekst to ograniczeń w tym, kto i kiedy może demonstrować. Bo – przypomnijmy, to nie było tak, że ustawa zaostrzająca prawo o zgromadzeniach spowodowała kontrmiesięcznicowe protesty. To one sprawiły, że ustawa się pojawiła i została przyjęta, by nie dopuszczać do kolejnych przepychanek przed Pałacem Prezydenckim.

To, co działo się w ostatnią sobotę, jest kolejną, wynoszoną na coraz to wyższy poziom emocji, odsłoną konfliktu. Zapewne nie ostatnią. Bo wyobrażam sobie że starcia „miesięczników” z „kontrmiesięcznikami” z miesiąca na miesiąc będą eskalować. I ściągać na Krakowskie Przedmieście kolejnych chętnych do pokazania po czyjej stronie leży racja. Marny to scenariusz. Ale boję się, że lepszego mieć nie będziemy. Chciałbym zatem, by przynajmniej policja potrafiła w tej sytuacji zachować opanowanie i spokój. W weekend – mam wrażenie – zachowała się niemal wzorcowo. Bo choć obrazki wynoszenia czy odciągania od tłumu kolejnych „sittingowców” nie wyglądają nigdy nadto elegancko, to nie przekroczono tu granic tego co zdroworozsądkowe i dopuszczalne. Jeśli coś mnie tylko dziwi w zachowaniu policji – to dowodzenie „kontrmięsięcznicowcom”, że zakłócili uroczystość religijną. Bo to wydaje się jednak mocną nadinterpretacją. Ale poza tym – sądząc też z tego, co o zachowaniu policjantów („przepraszam, że Pana nie poznałem”) opowiada Władysław Frasyniuk – wydaje się, że akurat policji nie ma się co czepiać. Tym bardziej, jako ktoś kto jako nastolatek przyglądał się i uczestniczył w większości manifestacji i „zadym” organizowanych w latach 80 przez podziemie Solidarności, uważam, że przyrównywanie tych działań policji do brutalności z jaką  ZOMO traktowało demonstrantów wtedy, jest grubym nieporozumieniem. I kompletnie niepotrzebnym biciem w tych, którzy stojąc między dwiema,  rozgorączkowanymi stronami konfliktu, potrafią zachować jaki-taki profesjonalny chłód i spokój.

Konrad Piasecki / Autor jest gospodarzem programu Gość Radia ZET. Słuchaj i oglądaj na radiozet.pl od poniedziałku do piątku o godzinie 8.02.