Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Przy wyborze Tuska doszło do fałszerstwa? Szymański wyjaśnia

27.03.2017 08:57
xxx wiadomosci

Przy wyborze szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska doszło do fałszerstwa - stwierdził  wywiadzie dla TVN24 szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski. Jak mówi, Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma ekspertyzy na potwierdzenie tych zarzutów. Zdecydowanie ostrożniejszy w słowach był poniedziałkowy Gość Radia ZET, Konrad Szymański. Mówił o wadzie w procedurze, ale o charakterze politycznym.

Przy wyborze Tuska doszło do fałszerstwa? Szymański wyjaśnia fot. PAP

Chodzi o sposób wyboru szefa Rady Europejskiej. Według polskiej dyplomacji fakt, że nie dochodzi do desygnowania kandydata przez państwo członkowskie to błąd. Waszczykowski określił tę sytuację jako wadę prawną. Szef polskiej dyplomacji błędem nazywa też zrezygnowanie z przedstawienia kandydata polskiego rządu oraz brak głosowania. Przypomnijmy, że zapytano szefów państw, kto jest przeciw kandydaturze Donalda Tuska. Wybór szefa Rady Europejskiej odbywa się na zasadzie jednomyślności.

- Nie było głosowania nad Tuskiem. Zapytano, kto jest przeciw, nie było pytania kto jest za, kto się wstrzymał i tak dalej. Nie jest prawdą, że przegraliśmy 27:1, bo w tych 27 krajach nie zapytano, kto jest za i kto się wstrzymał od głosu - podkreślił w Waszczykowski. Szef MSZ określił decyzję o wyborze Tuska mianem "pseudo głosowania". 

Zagłosuj

Czy Donald Tusk jest dobrym szefem RE?

Z kolei zdaniem poniedziałkowego Gościa Radia ZET Konrada Szymańskiego, wybór Donalda Tuska ma cechy wady bardziej politycznej. Nie jest więc tak radykalny w słowach jak szef polskiej dyplomacji. Minister ds. europejskich krytycznie ocenia brak głosowania "za' kandydatem i podjęcie decyzji jedynie na zasadzie negacji.

- W moim przekonaniu nie ma prawnych podstaw, żeby podważyć wybór Donalda Tuska - twierdzi Szymański. Zaprzecza jednak, jakoby w ten sposób przedstawiał skrajnie różne stanowisko od Witolda Waszczykowskiego. Minister ds. europejskich nie wyklucza, że w wypadku potwierdzenia wątpliwości prawnych, trzeba będzie podjąć konkretne działania.

Szymański nie uważa, że wydarzenia na szczycie w Brukseli można uznać za porażkę. - Z Polską nie będzie rozmawiało się z pozycji siły - mówi. Przypomniał argumenty polskiego rządu: kraje członkowskie powinny mieć prawo desygnacji kandydata oraz przewodniczący powinien zachować neutralność, jeśli chodzi o sprawy wewnętrzne.  

Polska jest wyjątkowym krajem, gdzie daje się duży kredyt zaufania osobom czasami pochodząc z całkiem innego obozu politycznego. Określił to mianem "solidarności politycznej". 

Szymański przywołał przykład Włoch, których rząd zablokował kandydaturę na szefa Rady Europejskiej polityka identyfikującego się z innym obozem politycznym. Wtedy przewodniczącym RE został Belg Herman Van Rompuy. 

Przypomnijmy - wybór Donalda Tuska w liczbach wyglądał bardzo niekorzystnie dla Polski. Wynik 27 do 1 głosu sprzeciw (stanowisko polskiego rządu) ciężko zaliczyć do udanych.

Obejrzyj całą rozmowę Konrada Piaseckiego.

RadioZET.pl/KM

Oceń