„To oczywista nieprawda”. Piątkowa publikacja „Gazety Wyborczej” u prawników PiS

Redakcja
15.02.2019 17:08
„To oczywista nieprawda”. Piątkowa publikacja „Gazety Wyborczej” u prawników PiS
fot. Z.Kaczmarek/REPORTER/East News

„Rozpaczliwe próby skompromitowania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, które podejmuje „Gazeta Wyborcza” budzą politowanie i zażenowanie” – oceniła rzeczniczka PiS Beata Mazurek. Jak dodała, sprawą piątkowej publikacji, dotyczącej treści zeznań Geralda Birgfellnera w prokuraturze, zajmują się prawnicy Prawa i Sprawiedliwości.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak podała w piątek „Gazeta Wyborcza”, austriacki przedsiębiorca Gerald Birgfellner podczas poniedziałkowego przesłuchania w prokuraturze zeznał, że Jarosław Kaczyński próbował przekonać go do zapłaty 100 tys. zł na rzecz księdza Rafała Sawicza, zasiadającego w radzie fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego (do Instytutu należy spółka Srebrna). Miał to być warunek do podpisania przez księdza potrzebnych uchwał.

„GW” podaje, że uchwały fundacji i nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników spółki Srebrna ws. rozpoczęcia „inwestycji deweloperskiej” zapadły 2 lutego 2018 r.

Zobacz także

„Pieniądze dla księdza miały zostać przekazane pięć dni później. Jak ustaliliśmy, Birgfellner zeznał, że dopiero tego dnia cała rada fundacji podpisała odpowiednie dokumenty” - opisuje dziennik.

Według przytoczonych przez „Wyborczą” zeznań, austriacki biznesmen zapytał Kaczyńskiego, ile trzeba zapłacić księdzu, a prezes PiS „odpowiedział, że prawdopodobnie 100 tys.”.

„Powiedziałem, że nie mam takich pieniędzy i muszę je wyłożyć z własnej kieszeni, i mogę zebrać 50 tys. a resztę zapłacimy mu, jak dostaniemy kredyt (z Banku Pekao SA na przygotowanie inwestycji) a ja otrzymam swoje honorarium” - przytacza „GW” słowa Birgfellnera.

„Takie zdarzenie nie miało miejsca”

Publikację ostro krytykuje rzeczniczka PiS.

- Są granice śmieszności. Polacy doskonale znają pana prezesa Kaczyńskiego. Wiedzą, jak skromnie żyje. Dziennikarze szydzili nawet z niego, że chodzi w sfatygowanych butach, a teraz próbują mu wmawiać co innego. Znajmy miarę –  powiedziała w piątek Polskiej Agencji Prasowej Mazurek.

Jej zdaniem „to rozpaczliwe próby skompromitowania Jarosława Kaczyńskiego”, które budzą „politowanie i zażenowanie”.

Zobacz także

Jak podała na Twitterze, sprawą publikacji zajmują się już prawnicy.

„Jest to oczywista nieprawda. Takie zdarzenie nie miało miejsca. Ksiądz Sawicz podpisał uchwałę rady nie stawiając jakichkolwiek warunków, tym bardziej finansowych. Nie zabiegał też o jakiekolwiek wsparcie finansowe dla siebie, tak przed, jak i po podpisaniu uchwały. To śmieszne i żałosne” - oceniła Beata Mazurek.

„Taśmy Kaczyńskiego”

Pod koniec stycznia „GW” opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 roku m.in. prezesa PiS z Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna.

Zobacz także

W kolejnych dniach ujawniła m.in. fakturę z czerwca 2018 roku, którą wystawiła spółka Nuneaton powołana przez spółkę Srebrna specjalnie do budowy bliźniaczych wieżowców w centrum Warszawy. Jak podała „Wyborcza”, Birgfellner, który kierował Nuneatonem, chce od Srebrnej  w sumie 1 mln 580 tys.

Spółka twierdzi, że faktura nigdy do niej nie dotarła.

Pod koniec stycznia pełnomocnik austriackiego biznesmena Jacek Dubois zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS. Zawiadomienie dotyczy braku zapłaty za złożone biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do inwestycji.

RadioZET.pl/PAP/JŚ