Dzieci z podejrzeniem zakażenia koronawirusem trafiły do szpitala w Krakowie

27.01.2020 18:13
Dzieci z podejrzeniem zakażenia koronawirusem trafiły do szpitala w Krakowie
fot. PAP/EPA/STR

Jak donosi krakowska Wyborcza, dwoje dzieci z podejrzeniem zakażenia nowym wirusem z Chin trafiło w poniedziałek do szpitala w Krakowie. Mali pacjenci pozostają pod opieką medyków. Dzieci razem z rodzicami wracały z wakacji, a jedną z przesiadek lotniczych rodzina miała w Pekinie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Dwoje dzieci – które wraz z rodzicami wracały z wakacji, przesiadając się w Pekinie – trafiło w poniedziałek do krakowskiego Szpitala im. Stefana Żeromskiego, na oddział chorób zakaźnych. Chodzi o podejrzenie zarażenia koronawirusem – czytamy na krakow.wyborcza.pl. Dzieci zachorowały po powrocie do Polski i wykryto u nich zakażenie górnych dróg oddechowych.

Zobacz także

"Miały objawy zakażenia górnych dróg oddechowych"

Jak jednak zapewniał w rozmowie z krakowską Wyborczą Jerzy Friediger, dyrektor krakowskiego Szpitala im. Stefana Żeromskiego, na razie nie ma podstawy do obaw.

Zobacz także

- Miały objawy zakażenia górnych dróg oddechowych. Ale ani wywiad medyczny, ani przebieg choroby nie potwierdza, że mamy do czynienia ze śmiertelnym koronawirusem z Chin - mówił dziennikarzom Wyborczej.

Zobacz także

Jak informuje Wyborcza, dzieci pochodzą ze Śląska jednak w najbliższym szpitalu wojewódzkim nie mogły zostać przyjęte – placówka nie posiada bowiem oddziału zakaźnego. Jak podkreśla gazeta, dzieci wraz  z rodzicami nie przebywały w miejscu, gdzie wybuchła epidemia śmiercionośnego wirusa – czyli w Wuhan – a jedynie przesiadały się w Pekinie, w drodze powrotnej do Polski. Po powrocie do kraju zachorowały, a infekcja miała objąć górne drogi oddechowe – dlatego też zdecydowano o przewiezieniu ich do szpitala, by wykluczyć wszelkie wątpliwości. Według relacji Wyborczej, dzieci mają zostać wypisane we wtorek lub w środę.

Koronawirus z Wuhan

Koronawirus z Chin zbiera śmiertelne żniwo. Liczba śmiertelnych ofiar koronawirusa wzrosła do 80 a osób zarażonych do blisko 3 tysięcy.

Zobacz także

Nowy koronawirus (2019-nCoV) prawdopodobnie pojawił się pod koniec 2019 r. na targu owoców morza w Wuhan (Chiny). Sprzedawano na nim nielegalnie dzikie zwierzęta. Pierwszy przypadek zakażenie koronawirusem Wuhan odnotowano 1 grudnia 2019 r.

Od jednej osoby może się zakazić od dwóch do trzech osób. Niepokojące jest, że do kolejnej infekcji może dojść zanim jeszcze pojawią się pierwsze objawy, a te mogą wystąpić zarówno po jednym dniu, jak też dopiero po dwóch tygodniach od zakażenia. Niektóre osoby przez wiele dni mogą zatem roznosić wirusa, nie zdając sobie z tego sprawy. 

RadioZET.pl/krakow.wyborcza.pl/PAP