Zamknij

Polacy boją się zamawiać paczki z Chin przez koronawirusa. Są podstawy do obaw?

28.01.2020 16:47
Polacy boją się zamawiać paczki z Chin przez koronawirusa. Są podstawy do obaw?
fot. PAP/EPA/DAVID CHANG

O ekspercki komentarz w tej sprawie zwrócił się dział medyczny Onetu. Jak się okazuje, polscy użytkownicy obawiają się dokonywać zamówień z bardzo popularnej, chińskiej platformy Aliexpress – wszystko przez koronawirus, który pustoszy Chiny i w zaskakującym tempie rozprzestrzenia się na świecie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Kwestia ta może wydawać się nadinterpretacją tylko na pierwszy rzut oka. Warto podkreślić, że koronawirus przedostał się już do dużej części Azji a także Europy, Stanów Zjednoczonych, Kanady i Australii. Aliexpress jest bardzo znaną w Polsce platformą zakupową – Polacy, jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna", dokonują masowych zamówień za pomocą tego portalu. Zresztą, znaczącą rolę odgrywa tu nie tylko Aliexpress. Chińskie sklepy internetowe cieszą się w naszym kraju ogromną popularnością. Według danych, pozyskanych przez DGP, w pierwszej połowie 2019 roku przesyłki nadawane przez chińską pocztę stanowiły ponad 30 procent wszystkich zagranicznych.

Warto podkreślić, że problem ten nie martwi jedynie polskich użytkowników platformy - z jej usług korzystają ludzie z całego świata.

Zobacz także

"Zawsze odpowiadam, że tak"

Czy istnieje jakakolwiek możliwość zakażenia się śmiercionośnym koronawirusaem przez paczkę, która dotarła do nas Chin? Medonet postanowił zadać to pytanie Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu. Jak stwierdził rzecznik prasowy GIS-u Jan Bodnar, "na pytanie, czy istnieje możliwość przeniesienia wirusa zawsze odpowiadam, że tak".

Zobacz także

Natomiast szansa na to, że koronawirus zostanie przywieziony z Chin na paczce, jest mikroskopijna, niemal zerowa. Paczki są bezpieczne, bo zanim zostaną dostarczone do Polski, wirus zginie. Czas jego utrzymywania się na powierzchni zależy od wilgotności i temperatury powietrza, ale nie jest to taki czas, który wystarczyłby na dotarcie wirusa do naszego kraju

Jan Bodnar, rzecznik GIS w rozmowie z Medonet.pl

Koronawirus z Wuhan

Koronawirus z Chin zbiera śmiertelne żniwo. Liczba śmiertelnych ofiar koronawirusa wzrosła do 106, a osób zarażonych do blisko 4 tysięcy.

Zobacz także

Nowy koronawirus (2019-nCoV) prawdopodobnie pojawił się pod koniec 2019 r. na targu owoców morza w Wuhan (Chiny). Sprzedawano na nim nielegalnie dzikie zwierzęta. Pierwszy przypadek zakażenie koronawirusem Wuhan odnotowano 1 grudnia 2019 r.

Zobacz także

Od jednej osoby może się zakazić od dwóch do trzech osób. Niepokojące jest, że do kolejnej infekcji może dojść zanim jeszcze pojawią się pierwsze objawy, a te mogą wystąpić zarówno po jednym dniu, jak też dopiero po dwóch tygodniach od zakażenia. Niektóre osoby przez wiele dni mogą zatem roznosić wirusa, nie zdając sobie z tego sprawy.

 

RadioZET.pl/PAP/medonet.pl/Dziennik Gazeta Prawna