Zamknij

Koronawirus: Pani Anna czekała 88 godzin na wyniki badań. Ministerstwo reaguje

01.03.2020 10:27
Anna Morawska
fot. Facebook.com/Anna Morawska

Koronawirus. Pani Anna, która powróciła do Polski z podróży po USA i północnych Włoszech, czekała 88 godzin w izolatce w Krotoszynie na wyniki badań. Procedura zakłada, że maksymalny czas oczekiwania to 18 godzin. - Ministerstwo Zdrowia w trybie pilnym wyjaśnia sprawę — mówi w rozmowie z radiozet.pl Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ministra zdrowia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Pani Anna do izolatki w Krotoszynie trafiła po tym, jak wróciła z podróży (była m.in. w Kalifornii i północnych Włoszech). Kobieta zaobserwowała u siebie objawy typowe dla zakażenia koronawirusem: trudności z oddychaniem, kaszel i „niesamowity ból mięśni”. Zgodnie z procedurami powinna trafić do szpitala zakaźnego w Poznaniu lub Kaliszu. Tak się jednak nie stało. Dwie godziny po publikacji filmu, na którym opisała całą sytuację, Anna Morawska otrzymała wyniki badań - były negatywne, koronawirusa nie stwierdzono. Proces weryfikacji trwał jednak aż 88 godzin. 

Zobacz także

Rzecznik ministerstwa zdrowia w rozmowie z radiozet.pl zapewnił, że resort w trybie pilnym wyjaśni sprawę opisaną przez panią Annę. 

Procedury dla wszystkich placówek ochrony zdrowia w zakresie postępowania z osobami, które mogą być zarażone koronawirusem, są i precyzyjne i identyczne. Każdy podmiot w kraju je otrzymał i każdy ma obowiązek stosować. Jeżeli doszło do takiej sytuacji, o jakiej słyszymy w filmie to jest to niedopuszczalne

— powiedział Wojciech Andrusiewicz. Dodał, że w przypadku łamania procedur, ministerstwo zdrowia będzie wyciągać konsekwencje. 

Koronawirus. Procedury w Polsce 

Mateusz Morawiecki wydał w piątek polecenie wojewodom wprowadzenia w całym kraju podwyższonej gotowości szpitali. Oznacza to, że wojewoda decyzją administracyjną, pod rygorem natychmiastowej wykonalności, może zlecać działania w szpitalach, które tą podwyższoną gotowość mają utrzymać, np. zwiększenie bazy łóżek zakaźnych, przekształcenie oddziału w oddział zakaźny, zwiększenie obsady personelu, czy podział izby przyjęć i SOR-u na ten z podejrzeniem koronawirusa i grypy i na ten, w którym inni pacjenci, którzy nie mają objawów infekcyjnych, się stawiają. Środki finansowe na te wszystkie działania zapewnia NFZ.

W Polsce dotąd nie potwierdzono przypadku zakażenia koronawirusem. Rząd zapewnił, że jeśli pojawi się pierwszy przypadek choroby, opinia publiczna zostanie o tym niezwłocznie poinformowana.

korona

Koronawirus, który pojawił się w grudniu w mieście Wuhan w środkowych Chinach, zabił już ok. 3 tys. osób, w zdecydowanej większości w Chinach, i rozprzestrzenił się na ok. 60 krajów. Liczba potwierdzonych przypadków zakażenia na świecie wzrosła do ponad 86 tys. W Europie największa epidemia ma miejsce we Włoszech, zwłaszcza w północnych regionach Lombardia i Wenecja Euganejska, gdzie odnotowano 29 zgonów.

Poza Chinami kontynentalnymi i Włochami najwięcej ofiar śmiertelnych odnotowano do tej pory w Iranie (43), Korei Południowej (17) i Japonii (12).

RadioZET.pl