Zamknij

"Trzęsienie ziemi" w Radzie Medycznej. Większość członków rezygnuje z doradzania rządowi

14.01.2022 13:54
Rada Medyczna
fot. Krystian Maj/KPRM (Flickr)

Trzynastu z siedemnastu członków Rady Medycznej zrezygnowało z doradzania rządowi ws. epidemii. W oświadczeniu podkreślili, że "wyczerpała się dotychczasowa współpraca", a ich rekomendacje nie są brane pod uwagę. - Nie ma się co dziwić decyzji członków RM. Ich głos od kilkunastu tygodni był pomijany przez rządzących - komentuje w rozmowie z Radiem ZET wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Artur Drobniak.

W oświadczeniu części członków Rady Medycznej do spraw COVID-19 działającej przy premierze, które w piątek przesłano Polskiej Agencji Prasowej napisano m.in., że decyzja zapadła z uwagi na "brak wpływu rekomendacji na realne działania" i "wyczerpanie się dotychczasowej współpracy". 

"Jako Rada Medyczna byliśmy niejednokrotnie oskarżani o niedostateczny wpływ na poczynania Rządu. Jednocześnie obserwowaliśmy narastającą tolerancję zachowań środowisk negujących zagrożenie COVID-19 i znaczenie szczepień w walce z pandemią, czego wyrazem były również wypowiedzi członków Rządu lub urzędników państwowych" - napisało 13 członków rady.

13 z 17 członków Rady Medycznej rezygnuje. "Nie ma się co dziwić"

Pod oświadczeniem podpisali się prof. Robert Flisiak, prof. Magdalena Marczyńska, prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, prof. Radosław Owczuk, prof. Iwona Paradowska, prof. Miłosz Parczewski, prof. Małgorzata Pawłowska, prof. Anna Piekarska, prof. Krzysztof Pyrć, prof. Krzysztof Simon, prof. Konstanty Szułdrzyński, prof. Krzysztof Tomasiewicz i prof. Jacek Wysocki. Rezygnacji nie złożyło czworo członków tego gremium m.in. główny doradca premiera do spraw COVID-19 prof. Andrzej Horban.

- Nie ma się co dziwić decyzji członków Rady Medycznej, którzy złożyli dymisję. Ich głos od kilkunastu tygodni był pomijany przez rządzących - stwierdził w rozmowie z reporterką Radia ZET Danką Woźnicką wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Artur Drobniak.

Z punktu widzenia medycyny czują się niepotrzebni. Na co idzie ich praca? Tylko jałowe przelewanie na papier. Chyba nie tak to sobie wyobrażali

Artur Drobniak, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej

"Rozbieżności między przesłankami naukowymi i medycznymi a praktyką stały się szczególnie jaskrawe w kontekście bardzo ograniczonych działań w obliczu fali jesiennej, a potem wobec zagrożenia wariantem Omikron, pomimo przewidywanej olbrzymiej liczby zgonów" - czytamy w oświadczeniu.

Rada Medyczna krytykowała rząd. "Nie mamy zbyt dużego wpływu"

Członkowie Rady Medycznej wielokrotnie wypowiadali się krytycznie na temat działań rządu ws. walki z pandemią. Eksperci zwracali uwagę na zbyt rzadkie oraz mało konkretne konsultacje z przedstawicielami rządu, a przede wszystkim na fakt, że ich wskazówki, zalecenia oraz proponowane rozwiązania nie są w ogóle brane pod uwagę przed władze. Chodzi tu m.in. o niechęć do powszechnej weryfikacji paszportów covidowych. 

POSŁUCHAJ ROZMOWY Z PROF. KRZYSZTOFEM PYRCIEM W RADIU ZET

Posłuchaj podcastu

- My przekazujemy fakty naukowe, a później politycy mogą zdecydować czy korzystać z nauki, czy opinii publicznej. [...] Dosyć jasno mówimy od dawna, że powinniśmy podjąć jakieś działania, które pozwoliłyby zminimalizować ten tragiczny efekt, który widzieliśmy jesienią - mówił ostatnio w Radiu ZET prof. Krzysztof Pyrć. 

Zdaniem lekarzy rządzący w swoich decyzjach zbyt rzadko opierali się na danych oraz merytorycznych argumentach, a zbyt często na politycznej kalkulacji, niejednokrotnie "uśmiechając" się do antyszczepionkowców - zarówno tych wśród elektoratu PiS, jak i spośród parlamentarzystów. - Wszyscy wiemy, że nie mamy zbyt dużego wpływu. To widać po tym, jakie rady i zalecenia przesyłamy, a efektów nie ma żadnych - przyznał natomiast, również na antenie Radia ZET, prof. Robert Flisiak. 

RadioZET.pl/PAP

C