Zamknij

Kościół wolny od koronawirusa? Abp Dzięga: "Jezus nie roznosi zarazków"

16.03.2020 15:37
Koronawirus w Polsce. Abp Dzięga zachęca do wizyt w kościele
fot. MAREK BARCZYNSKI/East News

Podczas gdy jedni duchowni namawiają wiernych, by z powodu epidemii koronawirusa zostali w domu, inni apelują, by parafianie nie lękali się kościoła. „Wody święconej boi się diabeł, a Jezus nie roznosi zarazków” - pisze w liście do wiernych abp Andrzej Dzięga.

Koronawirus rozprzestrzenia się w Polsce. Rząd wprowadził stan zagrożenia epidemicznego i  podjął szereg decyzji, które mają pomóc w ograniczaniu szerzenia się epidemii. Wśród decyzji, które zapadły w ostatnich dniach, jest ta o zakazie zgromadzeń powyżej 50 osób. To dotyczy również zgromadzeń o charakterze religijnym, a więc i mszy świętych.

Początkowo Kościół wydawał się lekceważyć problem epidemii, po decyzji rządu biskupi zaczęli natomiast namawiać wiernych do korzystania z dyspensy i śledzenia transmisji z mszy świętych w telewizji lub w internecie. Inaczej widzi to metropolita szczecińsko-kamieński, abp Andrzej Dzięga.

Zobacz także

W liście pasterskim skierowanym do wiernych, który był odczytywany podczas niedzielnych mszy, zasugerował, że w kościele jest bezpiecznie, bo nie można się zarazić przez komunię świętą do ust czy wodę święconą, bo tej boi się przecież szatan.

„Nie lękajcie się sięgać z wiarą po wodę święconą” – apeluje w liście arcybiskup i podkreśla, że woda święcona, której – przypomnijmy – „boi się diabeł” – jest w razie potrzeby wymieniana każdego dnia.

"Bóg jest ponad wirusem"

Arcybiskup wydaje się wręcz zachęcać wiernych do wizyt w kościołach w czasie epidemii. „Oto na naszych oczach, przed maleńkim wirusem w koronie, padają w strachu nawet wielcy tego świata (...). A przecież Bóg jest ponad wirusem. Specjaliści niech szukają w tej sprawie odpowiednich pomocy medycznych, a my trwajmy na modlitwie” - pisze.

Tylko nadzwyczajne okoliczności mogą zatrzymać ucznia Chrystusa, aby nie uczestniczył osobiście w Świętej liturgii. Chrześcijanin nie może bowiem żyć bez Eucharystii. (...) Chrystus nie roznosi zarazków ani wirusów. Chrystus rozdaje Świętą czystość i Życie, przywraca zdrowie

- czytamy w liście hierarchy opublikowanym na stronie kurii.

Metropolita prosi też wiernych wprost, by – wbrew zaleceniom Episkopatu – nie przyjmowali Komunii Świętej na rękę. „Chociaż formalnie macie w Kościele takie prawo. A Wy – Bracia kapłani – udzielajcie Komunii Świętej zawsze z miłością i radością serca każdemu, kto z wiarą i czystym sercem o Nią prosi” – pisze.

Stwierdzenia arcybiskupa "społecznie niebezpieczne"

List arcybiskupa spotkał się z ogromną falą krytyki. Piotr Sikora na łamach "Tygodnika Powszechnego" nazywa zawarte w liście stwierdzenia "teologicznie błędnymi, empirycznie fałszywymi i społecznie niebezpiecznymi". 

"To przykład nadużywania władzy, łamania sumienia... odwrotność postawy Jezusa wobec Samarytanki, który przekracza granice ale nie narusza pewnej granicy wolności w człowieku. Ten list jest wyrazem egoizmu duchowego: 'po trupach' do.... no właśnie do czego, bo chyba nie do Boga, który jest miłością!" - napisał z kolei dominikanin Maciej Biskup. 

Zobacz także

Zobacz także

RadioZET.pl/Tygodnik Powszechny