Zamknij

Koniec trzeciej fali pandemii? Ekspert mówi o "małym eksperymencie populacyjnym"

08.05.2021 09:35
Koronawirus w Polsce
fot. Jakub Kamiński/East News

Jesteśmy w fazie małego eksperymentu populacyjnego – co się stanie, gdy poluzujemy wszystkie obostrzenia – stwierdził specjalista chorób zakaźnych prof. Miłosz Parczewski. Podkreślił, że chodzi o kontrolowane otwarcie, które "naturalnie musi się teraz zdarzyć".

Koronawirus w Polsce zdaje się nieco słabnąć. Od ponad dwóch tygodni dzienna liczba nowych zakażeń nie przekroczyła 10 tysięcy (ostatni raz miało to miejsce 23 kwietnia). W ostatnich dniach statystyki zakażeń przedstawiały się następująco: piątek - 6047, czwartek - 6431, środa - 3896, wtorek - 2296, poniedziałek - 2525.

Warto przy tym dodać, że liczby z poniedziałku i wtorku to efekt "długiego weekendu", gdy zwykle przeprowadza się mniej testów. Widać też, że w czwartek statystyki znacznie wzrosły, względem kilku poprzednich dni. Można jednak stwierdzić, że trzecia fala koronawirusa, która mocno dała nam się we znaki w marcu i kwietniu, ustępuje. W takim tonie wypowiedział się m.in. prof. Miłosz Parczewski, lekarz naczelny ds. Covid-19 w szpitalu wojewódzkim w Szczecinie.

Prof. Parczewski: jesteśmy w fazie małego eksperymentu populacyjnego

- Jesteśmy za trzecią falą pandemii, wyraźnie zmniejsza się liczba przypadków (zakażeń koronawirusem – PAP). Jesteśmy w fazie – jak wszyscy widzimy – luzowania obostrzeń i w fazie tak naprawdę małego eksperymentu populacyjnego – co się stanie, gdy poluzujemy wszystkie obostrzenia – powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

- Oczekujemy, że nie stanie się nic albo nie stanie się wiele, ale też z pewnym niepokojem patrzymy na to, jaki będzie efekt puszczenia do szkół dzieci z klas 1-3, później starszych, a później zmniejszenia części obostrzeń – kontynuował. Dodał, że największy efekt w jego ocenie przyniesie powrót uczniów do szkół. Jaki to będzie efekt, okaże się 2-3 tygodnie po zniesieniu restrykcji. - Czyli tak naprawdę testem będzie koniec maja – wskazał.

Wyjaśnił, że słowa "eksperyment" nie należy rozpatrywać negatywnie, a rozumieć jako "kontrolowane otwarcie". - Możemy powiedzieć, że luzujemy, bo jest ten czas luzowania, wszystkie kraje schodzą z restrykcji, mamy też coraz więcej zaszczepionych osób – powiedział prof. Parczewski. Jak dodał, powoli zbliża się moment, w którym każdy, kto będzie chciał otrzymać szczepionkę, będzie mógł ją uzyskać w krótkim czasie.

- Ten czas otwarcia naturalnie musi się zdarzyć teraz. Mówimy o eksperymencie tylko w takim kontekście, że musimy zobaczyć, co się stanie i że jeszcze nie mamy pewnego spokoju, nikt nam nie zagwarantuje, że będzie dobrze, ale mamy na to nadzieję – wskazał lekarz.

Koniec trzeciej fali koronawirusa. Mniej zajętych "łóżek covidowych"

Zaznaczył, że koniec trzeciej fali jest wyraźnie odczuwalny w szpitalu – zmniejszyła się liczba osób z koronawirusem zgłaszających się na SOR, liczba łóżek zajętych przez pacjentów z Covid-19, a także liczba zgonów, rozpoczęło się też otwieranie części oddziałów dla pacjentów niecovidowych. Zapytany o to, ile osób musiałoby być zaszczepionych, aby uzyskana została odporność populacyjna, odpowiedział, że "jeszcze tego nie wiemy".

Liczymy, że to powinno być 78 proc. Jest jeszcze kilka innych kontekstów, czyli kontekst tego, jak wirus się zmieni, jakie będą nowe warianty, które będą krążyły w Polsce – to już raz obserwowaliśmy […] Nie możemy oczekiwać, że nowe warianty się u nas nie znajdą. Nawet jeżeli tak nie będzie, to wirus naturalnie zmieni się tak i zmutuje, że też może być bardziej zakaźny – i to obserwuje się w innych krajach

prof. Miłosz Parczewski

Zaznaczył, że im więcej jest osób zaszczepionych, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo mutacji wirusa. Nie wiadomo jednak, na jak długo odporność wystarczy – być może trzeba będzie powtarzać szczepienia raz w roku. Pytany natomiast o zachowanie w obliczu luzowania obostrzeń, lekarz podkreślił, że cały czas należy się zachowywać ostrożnie.

 - Jeśli ktoś ma objawy infekcyjne, nawet łagodne – żeby nie szedł między ludzi i żeby poddał się diagnostyce w kontekście koronawirusowym, która w tej chwili jest naprawdę prosta, bo można sobie samodzielnie zlecić test przez portal pacjent.gov.pl – wskazał prof. Parczewski. Dodał, że wciąż istotne jest też zachowanie dystansu 1,5 m, o ile to możliwe, szczególnie w większych grupach.

Luzowanie obostrzeń w maju 2021. Rząd ogłosił harmonogram

Od maja rząd luzuje obostrzenia, które nałożył wcześniej w związku z trzecią falą koronawirusa. Przypomnijmy, że przywrócono już m.in. działalność części instytucji kultury (muzea i galerie sztuki) oraz naukę stacjonarną dla klas I-III szkoły podstawowej.

Od 8 maja powszechnie otwarte będą również hotele - z zastrzeżeniem obłożenie do maksymalnie 50 proc, a także - wedle nowelizacji rozporządzenia - będzie można organizować imprezy okolicznościowe (wesela, komunie) na wolnym powietrzu w liczbie do 25 osób.

Od połowy maja uruchomione zostaną także ogródki gastronomiczne, kina i teatry na wolnym powietrzu (zarówno gastronomia, jak i te dwie gałęzie kultury będą mogły działać wewnątrz od 29 maja). Od 15 maja rząd znosi także obowiązek noszenia maseczek ochronnych na wolnym powietrzu, jeśli istnieje możliwość zachowania 1,5 metra dystansu. 

RadioZET.pl/PAP