Zamknij

Przez koronawirusa zamkną szkoły w Polsce? We Włoszech już to zrobili

04.03.2020 19:15
Koronawirus w Polsce. Czy lekcje w szkołach zostaną odwołane? Szef MEN komentuje
fot. RAFAL OLEKSIEWICZ/REPORTER

Koronawirus pojawił się już w Polsce. Z każdym dniem w kraju przybywa też podejrzeń wystąpienia Covid-19. We Włoszech, gdzie wirus rozprzestrzenia się wyjątkowo szybko, prewencyjne zamknięto szkoły w całym kraju. Czy również w polskich szkołach lekcje mogą zostać odwołane? W środę odpowiedział na nie minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.

Koronawirus jest już w Polsce. Pierwszy przypadek potwierdzono w środę w Zielonej Górze. Niepokój rośnie – tak jak i liczba podejrzeń zakażenia. Czy w związku z tym w polskich szkołach zostaną odwołane lekcje? Taki krok podjęły już władze Włoch.

Minister oświaty Lucia Azzolina ogłosiła w środę, że w całym kraju do 15 marca zamknięte zostaną szkoły wszystkich szczebli i uniwersytetów. - Dla rządu nie była to łatwa decyzja - podkreśliła szefowa resortu. Zaznaczyła, że w tej sprawie konsultowano się z komitetem naukowym przy Radzie Ministrów.

Przypomnijmy, że w Europie to właśnie w tym kraju sytuacja epidemiologiczna jest najbardziej niespokojna. Na ten moment mowa o 107 ofiarach śmiertelnych i ponad 2,7 tys. przypadkach zarażenia w 19 z 20 włoskich regionów (z wyjątkiem Doliny Aosty). 

Koronawirus w Polsce. Lekcje w szkołach zostaną odwołane?

- Każdy z dyrektorów szkoły wie, co ma robić, gdyby pojawiło się bezpośrednie zagrożenie – powiedział w środę na konferencji prasowej minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski. Jak jednak podkreślił, obecnie nie ma powodu, aby zawieszać zajęcia w szkołach w całej Polsce. - Trzeba reagować tam, gdzie to zagrożenie jest, a nie siać panikę - dodał.

Piontkowski przypomniał, że jeżeli w danej szkole pojawi się bezpośrednie zagrożenie, jej dyrektor ma prawo odwołać zajęcia. Jeśli natomiast dziecko, nauczyciel czy pracownik jest chory albo miał kontakt z osobą zarażoną, wówczas dyrektor powinien przeprowadzić dezynfekcję szkoły. - I z tego, co wiem, chyba w Kołobrzegu tak się właśnie stało, bo tam był akurat tego typu przypadek - dodał szef MEN. Więcej o podejrzeniu koronawirusa u uczennicy w Kołobrzegu pisaliśmy tutaj.

O działaniu szkół i przedszkoli w obliczu koronawirusa szef MEN mówił już zresztą kilka dni temu. W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa Piontkowski prosił kuratorów o przekazanie prostych instrukcji dyrektorom szkół. - Są to procedury, które już obowiązują i dają dyrektorom szkół prawo w sytuacji ewentualnego zagrożenia, by reagować i podejmować działania w kontakcie ze stacją sanitarno-epidemiologiczną – mówił.

„Dyrektorze, zaapeluj do rodziców, by nie posyłali przeziębionych i chorych dzieci do przedszkola lub szkoły. Zwróć uwagę, aby do pracy nie przychodzili chorzy nauczyciele i inni pracownicy” – brzmią rekomendacje. W placówkach mają też zostać wywieszone instrukcje zasad higieny i odpowiedniego mycia rąk. Pełne rekomendacje dla dyrektorów przedszkoli, szkół i placówek oświatowych dostępne są na stronie MEN.

Warto wiedzieć

W razie zamknięcia żłobka, przedszkola lub szkoły rodzicom dzieci do 8. roku życia należy się zasiłek opiekuńczy.

Przypomnijmy, że NFZ uruchomił w środę całodobową infolinię (800 190 590) udzielającą informacji o postępowaniu w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem.

Koronawirus - co trzeba wiedzieć?

RadioZET.pl/PAP/WHO/ECDC