Modły do Matki Boskiej w pendolino. "Ubezpieczenie od Bozi" przed koronawirusem

04.03.2020 13:13
Modły do Matki Boskiej w pendolino. "Ubezpieczenie od Bozi" przed koronawirusem
fot. Bartosz Treder/Facebook

Pociąg pendolino miejscem kultu religijnego? Na taki pomysł wpadło kilka kobiet, podróżujących składem z Warszawy do Gdańska. Podróżujące klęczały przed postawioną na składanym stoliku figurką Matki Boskiej. Zdjęcia z tego niecodziennego incydentu opublikował gdański radny, Bartosz Treder. "Panie modliły się na klęczkach na środku pociągu i zapewniały wszystkich, że nie potrzebują maseczek ochronnych bo przed koronawirusem mają ‘ubezpieczenie od Pani Bozi'" - napisał.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W niektórych sytuacjach próba uchronienia się przed epidemią koronawirusa może otrzeć się o absurd. Przekonał się o tym Bartosz Treder, radny gdańskiej dzielnicy Suchanino, który jechał jednym  z pociągów pendolino ze stolicy do Gdańska.

Zobacz także

"Moje wczorajsze widoki podczas podróży pendolino z Warszawy do Gdańska. Panie modliły się na klęczkach na środku pociągu i zapewniały wszystkich, że nie potrzebują maseczek ochronnych bo przed koronawirusem mają ‘ubezpieczenie od Pani Bozi’" – napisał na Facebooku gdański radny.

Bartosz Treder zamieścił również zdjęcia, na których widzimy ustawiony "ołtarzyk" z figurką Matki Boskiej na rozkładanym stoliku w pociągu pendolino. Wokół klęczą podróżujące kobiety.

Zobacz także

Zdjęcia opublikowała w swoich mediach społecznościowych również Joanna Senyszyn.

"Zablokowały przejście" i "na klęczkach odprawiały modły"

"Mój poselski asystent Bartek jechał wczoraj z Warszawy do Gdyni pod opieką Matki Boskiej transportowanej przez 5 pań, które zmieniły pendolino w miejsce modlitwy. Zablokowały przejście, na klęczkach odprawiały modły i zapewniały, że Matka Boska zabezpiecza Polskę przed koronawirusem" – skomentowała posłanka SLD.

"Władze kolei powinny zareagować", "Pociąg to nie kościół"

Post wywołał lawinę komentarzy. „Nie ma prawa do uprawiania modlitw w miejscu użyteczności publicznej. Dziwię się że ani konduktor ani pasażerowie ostro nie zaprotestowali” – napisała jedna z internautek. "Dlaczego nikt nie zainterweniował. Pociąg to nie kościół" – dziwiła się inna użytkowniczka Facebooka.

Zobacz także

"Władze kolei powinny na to zareagować. Nie wolno blokować przejść..." - dodał jeden z komentujących.

Zobacz także

"Przestrzeń publiczna to nie miejsce na obrzędy religijne" – brzmi inny komentarz pod opublikowanymi zdjęciami.

Koronawirus w Polsce

Przypomnijmy, że na porannej konferencji w środę minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował o pierwszym przypadku zakażenia koronawirusem w Polsce - zakażopny mężczyzna wrócił z Niemiec i obecnie przebywa w szpitalu w Zielonej Górze. Osoby, które miały z nim kontakt, poddano kwarantannie.

 

RadioZET.pl/ Bartosz Treder-Facebook/Joanna Senyszyn– Facebook