Zamknij

Kilka dni w korku, żeby przejechać granicę. Koronawirus paraliżuje ruch

17.03.2020 13:12
Granica w Budziskach
fot. PAP/Artur Reszko

Sytuacja na granicy Polski z Czechami oraz z Ukrainą i Białorusią jest dramatyczna – alarmują kierowcy. Tworzą się kolosalne korki, w których stać można nawet kilkanaście godzin. Przejścia graniczne są kontrolowane, a wszystko z powodu epidemii koronawirusa i nałożonych ograniczeń, dotyczących wjazdu na teren Polski. Internet obiegły nagrania, na których widać z jakim problemem mierzą się kierowcy. "3 dni stania w kolejce żeby wypełnić jakąś ankietę" – pisze jeden z naszych czytelników.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Koronawirus krok po kroku powoduje paraliż całego kraju. Zamknięte pozostają szkoły, przedszkola i uczelnie wyższe. Działalności nie prowadzą również wszelkiego rodzaju bary, restauracje i instytucje publiczne. Wiele firm wprowadziło w swoich działach pracę zdalną. Przypadków groźnego Covid-19 wciąż przybywa – zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia, w najbliższym czasie powinniśmy przygotować się na to, że współczynnik zakażeń w najbliższym czasie będzie czterocyfrowy. We wtorek resort poinformował o kolejnych 28 zakażeniach. Obecny bilans epidemii koronawirusa w Polsce to 205 osób zarażonych i 5 zmarłych.

"10 kilometrów pokonywałem 19 godzin"

Dramatyczna sytuacja ma miejsce na granicach naszego kraju. Z całej Polski płyną informacje o kilkunastogodzinnych kolejkach, w których stoją ciężarówki. Do 10 godzin wzrósł czas oczekiwania na wjazd do Polski z Czech przez granicę w Cieszynie. Kierowcy przekraczający granicę na innych przejściach w województwie śląskim, w Chałupkach i Gorzyczkach czekają osiem godzin – wynika z informacji Straży Granicznej. Jeszcze gorzej jest na granicy z Ukrainą i Białorusią, w województwie lubelskim. 15 godzin wynosi czas oczekiwania na odprawę dla samochodów ciężarowych na polsko- ukraińskim przejściu granicznym w Dorohusku.

Zobacz także

Wiadomości na ten temat otrzymaliśmy na naszą skrzynkę online@radiozet.pl. Pisali do nas kierowcy, którzy – jak relacjonują – stali w korku niemal dwadzieścia godzin.

Zobacz także

"Dziś korek nadal ma 34 km, ja wczoraj ciężarówką 10 km pokonywałem 19 godzin” – pisze jeden z naszych czytelników.  "Przez korek zwiększa się możliwość zarażenia! Polscy kierowcy naprawdę starają się siedzieć w ciężarówkach" – informował mężczyzna.

"3 dni stania w kolejce żeby wypełnić jakąś ankietę"

"Proszę o interwencję, dzisiaj muszę tam jechać znowu i w piątek jeżeli zdążę wrócić następny raz. Firma ograniczyła maksymalnie wyjazdy z 6 na 3 w tygodniu. (…) Strach wyjść poza samochód i pytać się innych podróżnych bo to nie jest zwykły korek, tylko korek z powodu koronawirusa" – puentował czytelnik RadioZET.pl.

"Dzień dobry, korek na granicy z Litwa w Budzisku sięga 50 km, 3 dni stania w kolejce żeby wypełnić jakąś ankietę, niech ktoś w końcu poda prawdę w informacjach a nie jakieś śmieszne gadanie, że 7 godzin w kolejce. Jakie tam są warunki sanitarne?" – dopytywał inny czytelnik.

Zobacz także

Sieć obiegły filmy i zdjęcia, na których widać skalę tego zjawiska.

15 godzin oczekiwania na granicach z Białorusią i Ukrainą

Jak informują służby graniczne na portalu granica.gov.pl we wtorek rano czas oczekiwania ciężarówek na przejściu z Ukrainą w Dorohusku wynosił 15 godzin, a w Hrebennem – 12 godzin. Na wyjazd na Białoruś przez Koroszczyn-Kukuryki kierowcy ciężarówek musieli czekać 4 godziny.

W ciągu ostatniej doby kolejki do przejść w Dorohusku i Koroszczynie zmalały. W poniedziałek rano czas oczekiwania na przejściu w Dorohusku wynosił 25 godzin, w Hrebennem – 10 godzin, a w Koroszczynie-Kukurykach - 6 godzin.

Zobacz także

Nie ma kolejek samochodów osobowych przed przejściami granicznymi.

Od niedzieli granicę z Ukrainą w Lubelskiem można przekraczać tylko w Dorohusku i Hrebennem, gdzie odbywa się ruch osobowy i towarowy. Natomiast na Białoruś ruch osobowy odbywa się przez przejście w Terespolu, a ruch towarowy - przez Koroszczyn-Kukuryki. Pozostałe przejścia graniczne z Ukrainą w Zosinie i Dołhobyczowie oraz z Białorusią w Sławatyczach - są nieczynne.

Coraz dłuższe kolejki na wjazd do Polski z Czech

Minionej doby SG w woj. śląskim skontrolowała ponad 5 tysięcy osób wjeżdżających do Polski, ponad 160 z nich zostały skierowane na kwarantannę.

Strażnicy apelują do kierowców, by w miarę możliwości korzystali z innych przejść, przy których są mniejsze kolejki, np. na przejściu drogowym Trzebina w woj. opolskim kierowcy czekają tylko pół godziny.

Rzeczniczka komendanta Śląskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Katarzyna Walczak powiedziała we wtorek PAP, że minionej doby w woj. śląskim skontrolowano 5117 osób, z czego 162 osób powracających do Polski skierowano na kwarantannę.

Zobacz także

Największy ruch dotyczy pracowników, jeżdżących do pracy w Czechach i kierowców, oni nie są poddawani kwarantannie

Katarzyna Walczak

Minionej doby SG w Śląskiem skontrolowała 914 samochodów osobowych, 1067 ciężarówek, 61 autokarów i 68 busów. Strażnicy kontrolują także maszynistów pociągów towarowych wjeżdżających do Polski. Rzeczniczka podała, że kontrole przebiegają na ogół spokojnie, chociaż dla nikogo oczekiwanie w kolejce przez tyle godzin nie jest łatwe.

Jest to na pewno dla wszystkich sytuacja nerwowa, ale apelujemy do wszystkich, że jest to dla naszego bezpieczeństwa

Katarzyna Walczak

Od północy z soboty na niedzielę trzy przejścia drogowe, w Chałupkach, Gorzyczkach i Cieszynie pozostały jedynymi możliwymi miejscami przekroczenia granicy państwowej dla Polaków wjeżdżających z zagranicy do kraju na teren woj. śląskiego. Zamknięte pozostawało przejście ze Słowacji w Zwardoniu – na ekspresowej trasie S1.

Na obszarze działania śląskiego oddziału SG wyznaczono ogółem pięć miejsc, w których można przekraczać granicę państwową. Na terenie woj. śląskiego są to: przejście piesze na Moście Przyjaźni w Cieszynie, a także przejścia drogowe w Cieszynie (trasa S52), Gorzyczkach (A1), Chałupkach (DK78), a na terenie woj. opolskiego - przejście drogowe w Trzebinie (DK41).

Kontrole graniczne przywrócone, ograniczenia wjazdu dla cudzoziemców

Zgodnie z rozporządzeniem MSWiA ws. przywrócenia tymczasowo kontroli granicznej osób przekraczających granicę państwową stanowiąca granicę wewnętrzną z 13 marca br., na wszystkich granicach Polski wprowadzono ograniczenia przy wjeździe cudzoziemców do Polski.

Wjechać do Polski mogą wyłącznie obywatele RP, cudzoziemcy, którzy są małżonkami albo dziećmi obywateli RP, albo pozostają pod stałą opieką obywateli RP, cudzoziemcy posiadający Kartę Polaka, dyplomaci i ich rodziny, cudzoziemcy posiadające prawo stałego lub czasowego pobytu lub prawo do pracy w Polsce oraz inne osoby – po zgodzie komendanta głównego SG.

Zobacz także

Obywatele Polski, którzy znajdują się obecnie poza Polską, mogą wracać do kraju. Po przekroczeniu granicy każdy polski obywatel zostanie zarejestrowany, przebadany i skierowany na obowiązkową 14-dniową kwarantannę domową. Wyjątkiem są osoby z obszarów przygranicznych, które mieszkają w Polsce, ale pracują na co dzień w kraju sąsiednim, dysponując odpowiednim potwierdzeniem, i kierowcy transportu kołowego – np. autobusów i busów. Te osoby nie są kierowane na kwarantannę.

 

RadioZET.pl/PAP