Zamknij

Wesprzyj lekarzy w walce z epidemią. Ruszyła zbiórka im. Tomka Maszczyka

29.03.2020 12:44
Tomasz Maszczyk

Rodzina i przyjaciele reportera Radia ZET Tomka Maszczyka, który w lutym zmarł nagle na Dominikanie, proszą o pomoc w walce z koronawirusem i wsparcie szpitala w Częstochowie. „Z tej tragicznej historii, jaką jest jego śmierć, może zrodzić się dobro” – pisze córka zmarłego dziennikarza.

Tomasz Maszczyk, wieloletni reporter Radia ZET na Śląsku, zmarł w lutym na Dominikanie. W obliczu epidemii koronawirusa pogrzeb naszego redakcyjnego kolegi mógł odbyć się w gronie tyko kilku najbliższych osób. Ci, którzy nie mogli pożegnać Tomka, zorganizowali ogromną zbiórkę na kwiaty dla zmarłego przyjaciela. „Mój tata, choć je lubił, to w tym momencie powiedziałby jedno: są rzeczy ważniejsze - zdrowie nas wszystkich" – pisze Justyna Maszczyk, córka Tomka.

Tata kochał ludzi, uwielbiał pomagać, dlatego jeśli i wy czujecie, że z tej tragicznej historii, jaką jest jego śmierć, może zrodzić się dobro (co innego mogło się narodzić z tak dobrego człowieka?), zachęcam was do wsparcia naszej, a właściwie zbiórki jego imienia

- dodaje Justyna. Zbiórka "Dobro wraca z Tomkiem" ruszyła właśnie na portalu Pomagam.pl. Cel to 100 tysięcy złotych dla Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie.

„Tata całym sercem kochał swoje miasto, Częstochowę, a ja sercem czuję, że właśnie ze wspierania największego częstochowskiego szpitala ucieszyłby się najbardziej” – tłumaczy Justyna. Zebrane pieniądze zostaną przekazane w całości na sprzęt i instalacje niezbędne w walce z epidemią.

„Szpital w dobie koronawirusa potrzebuje wielu izolatek i śluz, które zapewnią bezpieczeństwo personelowi medycznemu i pacjentom. Trzeba je po prostu zbudować. Zbudować trzeba również całą instalację do podpięcia stanowisk z respiratorami. Szpital choć nie jest tzw. jednoimiennym, to jest na pierwszej linii frontu, to właśnie w nim pacjenci oczekują na wyniki testów na koronawirusa. Kwestie zbudowania w szybkim tempie miedzy innymi właśnie śluz są kluczowe. I nawet gdyby miało się okazać, że dzięki naszej wspólnej pomocy, choć jedna pielęgniarka, choć jeden lekarz czy lekarka wróci do domu, do swojej rodziny po skończonym dyżurze cała i zdrowa, to wiem że ma to sens” – tłumaczy Justyna i podsumowuje: „Róbmy dobro, bo dobro wraca, a chyba po to właśnie jesteśmy na tym świecie”.

Zbiórkę na pomoc częstochowskiemu szpitalowi w walce z koronawirusem można wesprzeć tutaj.