Pacjent zero wyleczony. ''Teraz mogę wszystko, jestem człowiekiem wolnym''

20.03.2020 16:05
Koronawirus w Zielonej Górze. Pacjent zero wyszedł ze szpitala: Jestem zdrowy, mogę wszystko
fot. TVP Info screen

"Pacjent zero" opuścił szpital w Zielonej Górze. 66-letni mężczyzna jest pierwszym pacjentem w Polsce, jakiego uznano za całkowicie wyleczonego z koronawirusa. – Myślę, że mój przypadek dał społeczeństwu trochę czasu, by dojrzeć do właściwych reakcji – powiedział.

"Pacjent zero", który z potwierdzonym koronawirusem trafił na początku marca do szpitala w Zielonej Górze, wyszedł do domu. 66-letni Mieczysław Opałka był hospitalizowany przez 18 dni.

Wszystkie otrzymane w tym tygodniu wyniki testów są negatywne. Tym samym 66-latek został pierwszym pacjentem wyleczonym z koronawirusa w Polsce. Jak mówił w piątek zgromadzonym przed szpitalem dziennikarzom, „dostał dar od życia”.

Dziękuje opatrzności bożej za dar życia. Mam kolegów, którzy wspierali mnie dobrym słowem, dużo ludzi z Polski, z zagranicy i nawet ze świata

- powiedział „pacjent-zero”.

- Dziękuję też wszystkim, którzy przyczynili się do mojego wyzdrowienia, w tym całemu personelowi szpitala – kontynuował, dodając, że teraz "chce zniknąć i mieć trochę spokoju". – Myślę, że mój przypadek dał społeczeństwu trochę czasu, by dojrzeć do właściwych reakcji. Na moim przypadku można się było dużo nauczyć – stwierdził.

Jestem szczęśliwy, bo wychodzę stąd na nogach. Jestem całkowicie zdrowym człowiekiem, mam wzorowe wszystkie wyniki. (…) Właściwie to was powinienem się teraz obawiać i maskę założyć. Teraz mogę robić wszystko, jestem człowiekiem wolnym

- mówił w piątek.

O potwierdzeniu obecności koronawirusa u „pacjenta-zero” Ministerstwo Zdrowia poinformowało 4 marca. Od tego dnia do piątku (do godziny 15) koronawirusa zdiagnozowano u 378 osób. W piątek MZ przekazało też informację o szóstej ofierze śmiertelnej – to 27-letnia kobieta, która była w stanie ciężkim. Rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz przekazał jednak później, że najprawdopodobniej bezpośrednią przyczyną śmierci 27-latki z Łańcuta nie był koronawirus, a sepsa. Szczegółowa mapa zakażeń koronawirusem w Polsce jest dostępna tutaj.

Zobacz także

RadioZET.pl