Zamknij

Polak uciekł z SOR przed kwarantanną. „Lekarka była podejrzliwa”

15.03.2020 13:52
Karetka
fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER

Mężczyzna z podejrzeniem koronawirusa, który uciekł z SOR w Chrzanowie, został zatrzymany w Austrii. Jak podają lokalne media, uciekinierowi towarzyszyła żona.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Mężczyzna w nocy z czwartku na piątek zgłosił się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Chrzanowie. Podczas wizyty u lekarza usłyszał, że będzie musiał się poddać kwarantannie w izolatce. Mężczyzna po tych słowach miał opuścić SOR.

W związku z tym SOR zlecił nam interwencję. Powzięliśmy środki zmierzające do ustalenia miejsca pobytu mężczyzny. Panem zajęły się już austriackie służby

- powiedziała Iwona Szelichiewicz, rzeczniczka prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Chrzanowie. Okazało się, że mężczyzna mieszka w Austrii i tam też pojechał po wyjściu ze szpitala.

Zobacz także

Według portalu przełom.pl, uciekinierowi towarzyszyła żona. W wypowiedzi dla portalu mężczyzna stwierdził, że nie miał objawów koronawirusa, tylko chciał otrzymać od lekarza receptę na leki na nadciśnienie. Jego zdaniem, lekarka była wobec niego podejrzliwa, ponieważ powiedział, że mieszka w Austrii, a wcześniej był we Francji. Przyznał, że odwiedziła go austriacka policja i służba zdrowia, które – jak podkreślił – uznały, że jest zdrowy.

Według nieoficjalnych informacji mężczyzna i jego żona zostali poddani domowej kwarantannie.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP