Zamknij

Koronawirus. Na mszy było za dużo wiernych. Ksiądz nie zapłaci grzywny

19.10.2020 14:16
koronawirus w kościele
fot. Shutterstock.com/Dziurek

Proboszcz z parafii w Tarnogórze pozwolił, aby zbyt dużo osób przebywało jednocześnie na mszy świętej. Z wnioskiem o jego ukaranie wystąpiła do sądu policja. W poniedziałek duchowny został uniewinniony od zarzutu.

Proboszcz parafii w Tarnogórze (województwo podkarpackie, powiat leżajski) zignorował obostrzenia wprowadzone w związku z epidemią koronawirusa. Policja zarzuciła mu wykroczenie z art. 54 Kodeksu wykroczeń o naruszaniu przepisów o zachowywaniu się w miejscach publicznych. 

Do incydentu doszło w maju tego roku. Według ówczesnych obostrzeń sanitarnych w kościele jednocześnie mogło przebywać 50 osób. Zdaniem policji liczba ta była przekroczona. Księdzu groziła za to kara grzywny do 500 złotych albo nagana.

Zobacz także

Koronawirus. Proboszcz z Tarnogóry zignorował przepisy. Został uniewinniony

Jak poinformował w poniedziałek rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie sędzia Tomasz Mucha proboszcz został uniewinniony od zarzutu. - Sąd stwierdził, że to rozporządzenie, które regulowało wówczas ilość osób na mszy, nie miało delegacji ustawowej. Zostało wydane niezgodne z zasadami tworzenia prawa, z naruszeniem zasad konstytucyjnych – wyjaśnił sędzia Mucha.

Zaznaczył jednocześnie, że "można się zastanowić, czy mimo iż sankcje za takie zachowania (brak maseczki czy zbyt duża liczba osób – red.) są nieskutecznie ustanowione, to czy społeczeństwo jednak nie powinno stosować się do tych zaleceń z uwagi na zagrożenie, jakie teraz powszechnie panuje". Dodał też, że zdziwienie budzi to, iż "ustawodawca nie uregulował dotychczas tej kwestii w drodze ustawy".

Jak podaje tvn24.pl, Ludwik Skurzak, adwokat księdza, podkreślał z kolei, że nie był on zobowiązany do liczenia wiernych. Zgodnie z prawem kościelnym duchowny nie może wyrzucić wiernych z kościoła. Wyrok sądu nie jest prawomocny. Strony mogą się od niego odwołać do sądu okręgowego.

O sprawie księdza informowało na swojej stronie Stowarzyszenie Europa Tradycja, którego celem jest m.in. ochrona wolności, swobód oraz praw człowieka i obywatela, pomoc prawna, w szczególności w zakresie pełnej realizacji zasad wynikających ze swobody sumienia i wyznania. Jak zauważyło Stowarzyszenie zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, władza państwa nie sięga w obszar religii, nie posiada kompetencji dla regulowania odnośnie do tego, co dzieje się wewnątrz kościołów.

Przypomniało jednocześnie, że zgodnie z prawem kościelnym kapłan, zwłaszcza sprawujący nabożeństwo, nie może nikogo wyrzucić z kościoła, zwłaszcza z powodu przepisów porządkowych narzuconych przez państwo.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/tvn24.pl