Zamknij

Ślązacy dyskryminowani na urlopach? "Oblewają auta kwasem, malują napis 'COVID'"

24.06.2020 12:48
Bałtyk
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER (zdjęcie ilustracyjne)

Turyści ze Śląska boją się wyjechać na urlop w obawie przed dyskryminacją. O sprawie informują sami Ślązacy, którzy doświadczyli przykrych zachowań oraz założyciel Śląskiej Tarczy Antydyskryminacyjnej europoseł Łukasz Kohut. Pracownicy pensjonatów "robią duże oczy", a policja uspokaja: nie dostajemy takich sygnałów.

Jeśli chcemy przekroczyć granicę z Czechami, musimy udowodnić, że nie mieszkamy na Śląsku. A jak jest w Polsce? Polacy wybierają głównie krajowe kierunki, planując wakacje w tym roku. Czy wszyscy czekają na Ślązaków z otwartymi ramionami? Przeczą temu wpisy na podróżniczych forach w sieci, które zamieścił Onet.

Z dyskusji, które dotyczą usług hotelarskich, wynika, że Ślązacy obawiają się na urlopach o swoje samochody. Portal Onet Podróże przytoczył wypowiedź recepcjonisty jednego z nadmorskich hoteli.

Zobacz także

Oblewanie samochodu kwasem, malowanie napisu "COVID". Śląscy turyści o dyskryminacji

W rozmowie z redakcją tłumaczył, że turyści ze Śląska pytają, czy mogą pojechać autem do centrum miejscowości, ponieważ boją się, że ktoś przebije im opony w aucie. "Zrobiłem wielkie oczy, bo nie miałem pojęcia, o czym mówią" - podsumował mężczyzna.

O tym, jak poważne są obawy Ślązaków, świadczy kolejna rozmowa, którą pracownik hotelu odbył przez telefon. Turysta, który wynajął pokój na dłuższy okres, pytał, czy recepcjonista może polecić mu strzeżony parking. Chciał zachować ostrożność, ponieważ słyszał od znajomych, którzy wcześniej spędzali urlop na Pomorzu, o "oblewaniu samochodu kwasem".

O kolejnych problemach mieszkańców Śląska poinformował europoseł Łukasz Kohut, założyciel Śląskiej Tarczy Antydyskryminacyjnej. Od 3 czerwca, czyli od momentu, kiedy pomysł zaczął działać, z Kohutem skontaktowało się już kilka osób.

Jak relacjonował europoseł, jeden z przypadków dyskryminacji Ślązaków dotyczył osoby, która zarezerwowała nocleg w pensjonacie w Szklarskiej Porębie.

Początkowo przyjęto jej rezerwację, ale kilka dni przed przyjazdem - kiedy chcieli potwierdzić liczbę osób - odmówiono im noclegu, informując, że zwrócą zaliczkę, ale grup ze Śląska nie będą przyjmować. Znaleźli inny pensjonat, gdzie bez problemu ich przyjęto

– opowiadał w rozmowie z Onet Podróże Kohut.

To niejedyny taki przypadek. "Jeden z górników poinformował także o porysowaniu samochodu, które jest na śląskich rejestracjach i namalowaniu napisu "COVID" w jednej z nadmorskich miejscowości" - mówił europoseł.

Zobacz także

"Bałtyk jest dla wszystkich"

O obawach Ślązaków dobrze wie pani Agnieszka, na co dzień mieszkająca w Rybniku, która prowadzi pensjonat w nadmorskich Chłopach. Na facebookowych grupach dotyczących Śląska uspokajała swoich "sąsiadów", pisząc, że "Bałtyk jest dla wszystkich".

Kochani, nikt tu nie skreśla Ślązaków, nie niszczy im aut i co lepsze, można zjeść tanio, a dobrze. Nie mam pojęcia, skąd te bzdury! Mamy mnóstwo telefonów z pytaniami i obawami. Ja się tu z niczym takim nie spotkałam. Jeżdżę także na tablicach SR do Koszalina na zakupy, zostawiam samochód na parkingach i cisza... Jeżeli ktoś wam odmówi pobytu, cóż, widocznie na was nie zasługuje. Spokojna wasza, Bałtyk jest dla wszystkich

- napisała.

Jak dodała w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim", od trzech lat prowadzi pensjonat w Chłopach i nie spotkała się z dyskryminacją.

Chodzimy do sklepów, ludzie nas tu znają, wiedzą, że jesteśmy Ślązakami z Rybnika. Na co dzień mieszkamy i pracujemy na Śląsku, i nikt nie dał nam odczuć, że traktuje nas jak zło konieczne

- przekonywała.

Adam Wawoczny, prezes Śląskiej Organizacji Turystycznej, cytowany przez Onet podkreślił, że zjawisko dyskryminacji Ślązaków na urlopach nie jest masowe. "Być może zdarzają się takie przypadki (nie mamy potwierdzenia), ale nie nazwałbym tego dyskryminacją, a pewnego rodzaju ostrożnością. Wśród moich znajomych, z którymi się kontaktuję, nie dostajemy takich sygnałów" - zaznaczył.

O sprawie nie słyszała także gdańska policja. "Nie dostajemy sygnałów o dyskryminacji mieszkańców Śląska czy innych regionów, także w kontekście zagrożenia koronawirusem. Robimy wszystko, by turyści z każdej części Polski czuli się bezpiecznie i komfortowo nad polskim morzem" - oświadczyła w rozmowie z Onet Podróże podkom. Renata Legawiec z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Zobacz także

RadioZET.pl/Onet/Dziennik Zachodni/Facebook