Tragedia w escape roomie. Zaczęło się od skucia kajdankami?

Redakcja
05.01.2019 15:49
Tragedia w escape roomie. Zaczęło się od skucia kajdankami?
fot. R.Stachnik/Reporter

Gra w koszalińskim escape roomie, w którym doszło do tragicznej śmierci pięciu nastolatek, miała zacząć się od skucia ich kajdankami – nieoficjalnie dowiedział się „Fakt”. Jak poinformowała prokuratura, bezpośrednią przyczyną powstania ognia w escape roomie w Koszalinie był gaz. Wszystkie osoby zmarły w wyniku zatrucia tlenkiem węgla.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W koszalińskim escape roomie możliwe były cztery warianty: "Prywatka", "Warsztat", "Mrok" i "Zbrodnia". Jak dowiedział się „Fakt”, zabawa zaczynała się od skucia rąk kajdankami, z których trzeba się było uwolnić. Wiadomo także, że w pomieszczeniu, w którym panowały spartańskie warunki, zapalone były świeczki.

Nie wiadomo jednak, czy w momencie tragedii nastolatki miały na sobie kajdanki, czy już udało im się z nich uwolnić.

Zobacz także

- Odbyły się już sekcje zwłok zmarłych pokrzywdzonych. W wyniku tych sekcji ustalono, ze wszystkie osoby zmarły w wyniku zatrucia się tlenkiem węgla. To jest wstępna ekspertyza – powiedział w sobotę na konferencji prasowej rzecznik prokuratury Ryszard Gąsiorowski.

Standard pokoi na bardzo niskim poziomie

"Byliśmy tam tydzień temu. Escape room był zimny, brudny, zniszczony, dogrzewany piecykiem gazowym. Standard pokoi (byliśmy w 2 pod rząd) na bardzo niskim poziomie. Jak zobaczyłam ten piecyk w 1 z pokoi, przeszła mi przez głowę myśl, że to niebezpieczne. Tym bardziej w takich spartańskich warunkach. Wspomnę jeszcze o toalecie (brak wody i światła - paliły się świeczki, wodę trzeba było spłukać wiaderkiem, a ręce "umyć" chusteczką nawilżaną). Podobno to wina właścicielki budynku, która, cytuję ' boi się przymrozków i zakręca wodę'. Kpina" - napisała na Facebooku jedna z klientek koszalińskiego escape roomu.

Zobacz także

W piątek w tzw. escape roomie w Koszalinie doszło do pożaru, w którym zginęło pięć dziewcząt, uczennic III klasy Gimnazjum nr 9, aktualnie wchodzącego w skład SP nr 18 w Koszalinie. Jeden mężczyzna jest ciężko poparzony. Po pożarze PSP na polecenie ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego rozpoczęła kontrole przeciwpożarowe w podobnych obiektach na terenie całego kraju

RadioZET.pl/Fakt/BM