Mocne słowa historyka o Jaruzelskim: Zasłużył na pozbawienie stopnia wojskowego

Redakcja
01.03.2018 15:26
Jaruzelski i Kiszczak
fot. Stefan Maszewski/East News

Gen. Wojciech Jaruzelski zawsze był po drugiej stronie barykady niż naród, cały jego życiorys poświadcza, że w pełni zasługuje na degradację - ocenił historyk dr Lech Kowalski, odnosząc się do przyjętego w czwartek przez rząd projektu tzw. ustawy degradacyjnej.

Kowalski powiedział, że nie ma wątpliwości, iż gen. Jaruzelski i inne osoby, które pełniły służbę wojskową na rzecz totalitarnego państwa i sprzeniewierzyły się polskiej racji stanu, powinny zostać zdegradowane.

Możliwość pozbawiania stopni wojskowych – również pośmiertnie - żołnierzy w stanie spoczynku, którzy byli członkami m.in. WRON, KBW, pełnili służbę w organach bezpieczeństwa państwa wymienionych w ustawie lustracyjnej przewiduje przyjęty w czwartek przez rząd projekt nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony.

Zdaniem historyka, cały życiorys gen. Jaruzelskiego poświadcza, że w pełni zasługuje on na degradację. - Nie wyprowadzi się go w ten sposób z historii, tylko wskaże zło, które czynił - podkreślił.

Według Kowalskiego ocena tej postaci jest jednoznaczna.

- Jaruzelski zawsze był po drugiej stronie barykady niż naród. We wszystkich najważniejszych wydarzeniach z okresu PRL był po stronie tych, którzy z tym narodem walczyli - stwierdził.

Przypomniał, że Jaruzelski w latach 1949-54 był współpracownikiem Informacji Wojskowej, czyli uzależnionego od ZSRS organu kontrwywiadu wojskowego i - wbrew temu, co potem o sobie mówił - aktywnie zwalczał podziemie niepodległościowe.

Zagłosuj

Odebranie stopni generalskich Jaruzelskiemu i Kiszczakowi to dobry pomysł?

Liczba głosów:

- Od początku istnienia po kres PRL we wszystkim bierze udział, w tym również w tak krwawych wydarzeniach jak Grudzień '70. W 1967 r. stoi na czele czystek oficerów narodowości żydowskiej w wojsku, w 1968 r. rozprawia się z młodzieżą studencką, kierując ją do batalionów karnych. Poprawia to samo w 1976 r., a w latach 80. uwstecznia kraj na dekady - wyliczał.

Zdaniem Kowalskiego, żeby zrozumieć kim naprawdę był gen. Jaruzelski czy gen. Czesław Kiszczak należy przeczytać dokumenty z ich teczek personalnych, poznać opinie sowieckich przełożonych, zobaczyć co robili i jak byli postrzegani w Moskwie.

- Tu nie ma dwóch zdań, to był namiestnik, w mundurze polskim, ale dla którego najistotniejsza była sowiecka racja stanu, polska zawsze była wtórna - stwierdził.

RadioZET.pl/pap/maal