Morderstwo rodziny w Kozienicach. Szokujące szczegóły [NOWE FAKTY]

Redakcja
28.11.2017 11:19
Morderstwo rodziny w Kozienicach. Szokujące szczegóły [NOWE FAKTY]
fot. Flickr.com

W poniedziałek w domu jednorodzinnym w Kozienicach na Mazowszu znaleziono ciała rodziców i dwójki kilkuletnich dzieci. Mężczyzna, który zabił całą swoją rodzinę, a później popełnił samobójstwo był nauczycielem w gimnazjum. Motywem zabójstwa mogła być zazdrość.

Do przerażającej zbrodni doszło w poniedziałek w domu jednorodzinnym przy ulicy Leśnej w Kozienicach. Śledczy odnaleźli tam ciała czterech osób: małżeństwa Rafała i Anny L. oraz ich dwóch córek. Dzieci miały 6 i 9 lat.

- O sprawie powiadomił policję członek rodziny. Nie mógł dostać się do środka, ponieważ drzwi były zamknięte od wewnątrz - relacjonowała w rozmowie z Radiem ZET Małgorzata Chrabąszcz z Prokuratury Okręgowej w Radomiu. 

Nowe informacje na temat morderstwa ujawnił ''Super Express''. W domu znajdowało się morze krwi, dzieci i kobieta miały poderżnięte gardła, na sznurze wisiało ciało mężczyzny. Według policji i prokuratury nie można wykluczyć tzw. "rozszerzonego samobójstwa". Inne spekulacje w tej sprawie ucinają śledczy.

Zobacz także

Dziennikarzom udało się porozmawiać z sąsiadami zamordowanej rodziny. Jak mówią, nic nie wskazywało, aby w rodzinie działo się coś niepokojącego. - To była spokojna kochająca się rodzina. Żadnych scen, żadnych awantur - dodają. 

Rodzina była ze sobą bardzo zżyta. Jedna z córek była osobą niepełnosprawną.

- Ona przyszła na świat z dziecięcym porażeniem mózgowym. I to był dla tej rodziny ciężki szok. Marysia dopiero niedawno zaczęła się samodzielnie poruszać z chodzikiem. To efekt konsekwentnej i potwornie drogiej rehabilitacji. Ale Rafał i Ania nie żałowali na to pieniędzy - powiedziała "Super Expressowi" zaprzyjaźniona z rodziną osoba.

RadioZET.pl/Super Express/DG