Walka o prezydenturę w Krakowie. Obóz rządzący wystawi dwie kandydatki?

Mikołaj Pietraszewski
05.10.2017 10:24
Wassermann
fot. East News

O prezydenturę Krakowa mają walczyć dwie kandydatki obozu rządzącego. Kandydatką PiS-u będzie Małgorzata Wasserman, natomiast koalicjant partii rządzącej Jarosław Gowin wcześniej przedstawił swoją kandydatkę - Polskę Razem będzie reprezentować Jadwiga Emilewicz, wiceminister rozwoju.

Potencjalną kandydaturę szefowej sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold potwierdził w czwartek w Radiu ZET Andrzej Adamczyk, minister Infrastruktury i szef krakowskich struktur Prawa i Sprawiedliwości. Wedle jego słów, PiS "pracuje nad tym, żeby Wassermann była ich kandydatką".

"To dobra kandydatka"

- Pracujemy nad tym, by kandydatką PiS była pani Małgorzata Wassermann. Ona nie mówi nie - powiedział Adamczyk. - Wassermann jest osobą, która będzie kandydatką do urzędu i - w moim przekonaniu - wygra te wybory - dodał.

Adamczyk był m.in. pytany o kandydaturę wiceminister rozwoju Jadwigi Emilewicz na prezydenta Krakowa, którą zgłosił szef Polski Razem, wicepremier Jarosław Gowin.- Jarosław Gowin jest asertywny i pełen inicjatyw, ale zapewniam pana, że PiS w Krakowie również zaproponuje kandydaturę - powiedział Adamczyk.

Czy zaszkodzi to koalicji?

Co prawda koalicje rządzące rozbijały się już o różne rafy, także mające korzenie lokalne, ale trudno wyobrazić sobie by tak było i tym razem. Gowin zgłaszając swoją kandydatkę Jadwigę Emilewicz, próbuje zagrać metodą faktów dokonanych, wyprzedzić wewnątrz koalicyjną konkurencję, narzucić tempo gry.

Wydaje się jednak, że jeśli PiS rzeczywiście skłoni do startu Małgorzatę Wassermann, której w dodatku sprzyjać będą sondaże, to kandydatura Emilewicz stanie się tylko kartą w grze np. o miejsca na listach do sejmików wojewódzkich czy poparcie dla ludzi Gowina w innych regionach Polski.

Ekspert ocenia: czy możliwy jest drugi Duda?

Dr Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego mówi, że nie należy się jeszcze przywiązywać do myśli, że obie kandydatki dotrwają do wyborów.

Zdaniem politologa może chodzić właśnie o taką przepychankę, bo na razie za dużo jest niewiadomych. Uważa też, że nawet nieudany start w wyborach na prezydenta Krakowa może dać nowe możliwości kariery politycznej, czego przykładem jest prezydent Andrzej Duda.

RadioZET.pl/PAP/MSo/MP