Prokuratura: wyłowiony mężczyzna to Piotr Kijanka. Podano też wstępną przyczynę śmierci!

Redakcja
06.03.2018 13:24
Kraków
fot. Artur Barbarowski/East News

Według wstępnej opinii biegłego przyczyną zgonu zaginionego 6 stycznia w Krakowie Piotra Kijanki, którego zwłoki wydobyto w poniedziałek z Wisły, było utonięcie — poinformował we wtorek rzecznik krakowskiej Prokuratury Okręgowej, prokurator Janusz Hnatko. Wcześniej ogłoszono, że dokumenty oraz przedmioty znalezione przy zwłokach mężczyzny wyłowionych w poniedziałek z Wisły potwierdzają tożsamość zaginionego.

We wtorek na zlecenie prokuratury w Zakładzie Medycyny Sądowej Collegium Medicum UJ przeprowadzono sekcję zwłok mężczyzny wyłowionego w poniedziałek przy stopniu wodnym Dąbie na Wiśle w Krakowie.

Przyczyną zgonu było utonięcie

— Wstępnie biegły z zakresu medycyny sądowej stwierdził, że przyczyną zgonu było utonięcie, natomiast ostateczne wyniki będą znane po przeprowadzeniu badań dodatkowych — powiedział prok. Hnatko.

Zobacz także

Poinformował również, że w toku sekcji i szczegółowych oględzin zwłok znaleziono w garderobie zmarłego portfel z dowodem osobistym i prawem jazdy wydanymi na nazwisko Piotra Kijanki oraz inne przedmioty osobiste. Wcześniej informowała o tym policja.

Prokuratura zapowiada także, że we wtorek zostaną przeprowadzone czynności identyfikacyjne zwłok z udziałem członków rodziny zaginionego Piotra Kijanki.

Co się wydarzyło w Krakowie?

34-letni Piotr Kijanka w nocy 6 stycznia ok. godz. 23.30 wyszedł z jednej z restauracji na pl. Nowym w Krakowie i nie wrócił do domu na os. Dąbie ani nie nawiązał kontaktu z rodziną. Jego telefon przestał działać jeszcze w restauracji. Sylwetkę mężczyzny zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu — widać tam zaginionego, gdy przechodził ul. Miodową, a następnie Starowiślną.
Kilka dni po zaginięciu mężczyzny do jego poszukiwań powołano specjalną grupę złożoną z ekspertów komendy miejskiej i komendy wojewódzkiej policji w Krakowie. Strażacy przeszukiwali dno Wisły w Krakowie do stopnia wodnego Dąbie, a następnie od stopnia wodnego Dąbie do stopnia Przewóz. Zlustrowano ok. 25 km koryta rzeki, ale bez rezultatu.

RadioZET.pl/PAP/MP