Zaginięcie Piotra Kijanki. Rodzina wznawia poszukiwania!

Mikołaj Pietraszewski
31.01.2018 14:17
Kijanka
fot. Małopolska Policja

Rodzina Piotra Kijanki nadal wierzy w odnalezienie 34-latka. Tym razem na własną rękę przy współpracy z płetwonurkami będą ponownie przeszukiwać odcinek Wisły między stopniem wodnym Dąbie a elektrociepłownią.

Jak informuje tvn24.pl, członkowie Grupy Specjalnej Płetwonurków RP raz jeszcze zbadają obszar uprzednio przeszukany już przez strażaków. Poszukiwania rozpoczęły się w środę o godz. 12 i zaplanowane są na przynajmniej kilka godzin. W międzyczasie stopień wodny Dąbie będzie niedostępny dla osób trzecich.

105Nb-e_1387
fot. Obszar działań płetwonurków/Google Maps

— Płetwonurkowie współpracują z nami, pytali o nasze ustalenia. Przekazaliśmy im te dane. Mówią, że straż pożarna bardzo dobrze przeszukała dno rzeki — tłumaczy w rozmowie z tvn24.pl Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji.

Jak zaznacza, strażacy, którzy wcześniej pracowali w terenie, nie wykluczyli ewentualnej obecności ciała poszukiwanego na dnie rzeki.

Co się wydarzyło 6 stycznia?

Przypomnijmy: Piotr Kijanka w nocy 6 stycznia wyszedł z jednej z restauracji na Placu Nowym w Krakowie i nie wrócił do domu na os. Dąbie ani nie nawiązał kontaktu z rodziną. Jego telefon przestał działać jeszcze w restauracji.

Zobacz także

Jego sylwetkę zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu — widać tam zaginionego, gdy przechodził ulicą Miodową, a następnie Starowiślną.

Poszukiwania na szeroką skalę

Jak mówi w rozmowie z tvn24.pl Agnieszka Kijanka, żona zaginionego, ich mieszkanie znajduje się w odległości ok. 2 km od lokalu, w którym oboje się bawili. Ona sama wyszła wcześniej, ponieważ jest w ciąży, a poza tym w domu, wraz z opiekunką, przebywał ich 2-letni syn.

Zobacz także

W poszukiwania Kijanki włączyło się kilka tysięcy osób, powstał nawet profil na Facebooku „Poszukujemy Piotra Kijanki”, gdzie internauci wymieniali się informacjami i hipotezami na temat Piotra.

— To wszystko mi pokazało, jak wiele jest osób dobrego serca. Każdy gest, każdy rozklejony na mieście plakat to ogromna pomoc. Czasem mi ktoś pisze, że nie ma jak mi pomóc, to może chociaż przyniesie mi zupę, to naprawdę bardzo miłe — przyznaje żona zaginionego, dodając, że cały czas ma nadzieję, iż mąż odnajdzie się cały i zdrowy.

Piotr Kijanka. Rysopis zaginionego

Piotr Kijanka w dniu zaginięcia ubrany był w: koszulkę koloru różowego, jasnobrązowe spodnie, ciemnozieloną kurtkę (długą do pasa), jasnobrązowe buty sportowe marki „Timberland”.

Rysopis zaginionego:

Wzrost: ok. 170 cm
Waga: ok. 78 kg
Budowa ciała: szczupła
Oczy: ciemne
Włosy: proste, krótkie, brunet
Znaki szczególne: broda, blizna na prawym łokciu

RadioZET.pl/PAP/Policja/tvn24.pl/MP