Koń upadł w okolicach Wawelu. "Jego stan wzbudzał poważne obawy"

Piotr Drabik
11.10.2018 17:25
Kraków. Koń upadł w okolicach Wawelu i po chwili wrócił do pracy
fot. Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt/Facebook

Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt poinformowało, że w środę w okolicach Wawelu w Krakowie koń ciągnący dorożkę upadł na ulicę. Pomimo to służby nie poleciły wysłać zwierzęcia na badania i od razu wróciło ono do pociągania pojazdu. Sprawa ma trafić do prokuratury.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak podała "Gazeta Krakowa", do dramatycznego zdarzenia doszło w środę 10 października około godz. 16 u wylotu ul. Grodzkiej.

Fotografie pokazujące moment upadku zwierzęcia i relację zamieściło na Facebooku Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt (KSOZ).

"Z relacji świadków wiemy, że wprawdzie po pewnym czasie koń wstał z pomocą zebranych osób, ale jego stan wzbudzał poważne obawy. Pomimo tego zwierzę zostało ponownie zaprzęgnięte do dorożki i ponownie trafiło do pracy na postój przy Rynku Głównym" - podkreślono w komunikacie.

O zdarzeniu została poinformowana krakowska straż miejska. Według stowarzyszenia funkcjonariusze nie wezwali na miejsce weterynarza a kondycję konia ocenili według własnego uznania. 

"Według naszej oceny takie postępowanie jest skandaliczne i jeszcze bardziej obawiamy się o zdrowie i życie tego konia. Dlatego KSOZ zwrócił się o wyjaśnienia w tej sprawie do dyrektora Wydziału Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa, a jednocześnie zawiadomił prokuraturę o możliwości złamania ustawy o ochronie zwierząt" - poinformowało stowarzyszenia.

Zupełnie inaczej całe zdarzenie opisał rzecznik krakowskiej straży miejskiej Marek Anioł. Potwierdził, że o godz. 17:24 otrzymano zgłoszenie od stowarzyszenia w sprawie konia, a funkcjonariusze sprawdzili stan zwierzęcia, które spod Wawelu przejechało na Rynek Główny.

- Wysłani na miejsce strażnicy podeszli do wskazanej dorożki i rozmawiali z jej właścicielem. Mężczyzna stwierdził, że koń poślizgnął się podczas ruszania z miejsca, co spowodowało jego upadek. Nie odniósł żadnych obrażeń, znajduje się w dobrej kondycji, nie kuleje. Po zweryfikowaniu słów dorożkarza, strażnicy zakończyli interwencję - powiedział Anioł w wypowiedzi dla "Gazety Krakowskiej".

KSOZ wzywa prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego do wprowadzenia całkowitego zakazu dorożek w Krakowie.

RadioZET.pl/Gazeta Krakowska/PTD