Nie żyje 18-latek pobity i pocięty maczetami przez kiboli

Mikołaj Pietraszewski
01.02.2018 09:42
Kraków
fot. Blok na Prokocimiu/Google Maps

W czwartek nad ranem zmarł 18-letni Miłosz, kibic Cracovii, zaatakowany trzy dni wcześniej przez zamaskowaną grupę kiboli Wisły Kraków na krakowskim Prokocimiu.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem. Grupa ok. dziesięciu zamaskowanych mężczyzn zaatakowała 18-latka. Nie był to przypadkowy incydent, ponieważ wcześniej urządzono zasadzkę. Chłopak najpierw próbował im uciec, w końcu jednak agresorzy dopadli go, pobili i pocięli mu twarz maczetami (zadali kilkadziesiąt ciosów).

Zobacz także

Według nieoficjalnych informacji śledczych miały to być porachunki między zwaśnionym grupami piłkarskich pseudokibiców. Miłosz był fanem Cracovii, mocno zaangażowanym w działalność kibicowską. Policja nie wyklucza jednak wątku związanego z narkobiznesem.

— Ofiara była nam wcześniej znana. Na razie przesłuchujemy osoby, które mogą znać napastników — powiedział w rozmowie z krakowską „Gazetą Wyborczą” Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.

Zobacz także

RadioZET.pl/krakow.wyborcza.pl/MP