Chłopczyk na quadzie wjechał pod samochód. Lekarzom nie udało się go uratować

Magdalena Kulej
20.03.2019 15:37
Chłopczyk na quadzie wjechał pod samochód. Lekarzom nie udało się go uratować
fot. MICHAL ADAMOWSKI/REPORTER

Nie żyje 9-letni chłopiec, który w sobotę, jadąc na quadzie, wjechał pod samochód. Lekarze ze szpitala w Krakowie-Prokocimiu przez kilka dni walczyli o jego życie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Lekarzom nie udało się uratować życia 9-letniego chłopca, który w sobotę wjechał na quadzie pod samochód. „Potwierdzam, że 9-letni chłopiec zmarł w środę” – mówi w rozmowie z „Gazetą Krakowską” Jacek Tętnowski, prokurator z Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu, która bada sprawę.

Zobacz także

Do tragicznego wypadku doszło w sobotę po południu we wsi Ratułów w Małopolsce. 9-latek jechał na quadzie bez opieki dorosłych i bez kasku na głowie. W pewnej chwili wyjechał z bocznej drogi na główną szosę, wprost pod nadjeżdżający samochód. Z relacji świadków wynika, że kobieta kierująca audi nie miała szans zahamować na czas. Wiadomo, że była trzeźwa. 

W najbliższych dniach przesłuchani zostaną rodzice chłopca, a także kierująca audi. Jak tłumaczy prokurator Tętnowski, przesłuchanie nie było wcześniej możliwe, bo osoby te były w szoku.

RadioZET.pl/Gazeta Krakowska/MK