Radny chce zakazać dokarmiana bezdomnych i… „przerzucić problem” do innych miast

24.06.2019 16:07
Kraków. Radny Wantuch chce pozbyć się bezdomnych z Plant
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Łukasz Wantuch, radny miejski z Krakowa, chce pozbyć się bezdomnych z Plant i innych miejskich parków. Jak? Między innymi, zakazując rozdawania jedzenia bezdomnym. Przygotował już w tej sprawie dwa projekty uchwał.

Zakaz dokarmiania bezdomnych w Krakowie – to pomysł miejskiego radnego Łukasza Wantucha. Zgodnie z przygotowaną przez niego uchwałą, osoby bez dachu nad głową nie dostawałyby posiłków, chyba że przedstawią najpierw zaświadczenie, że wykonali prace społeczne na rzecz miasta. Jak wskazuje Onet, projekt uchwały uderza bezpośrednio w akcję "Zupa na Plantach". W jej ramach osoby bezdomne w każdą niedzielę otrzymują na krakowskich Plantach ciepły posiłek.

Druga kwestia podjęta przez radnego to spanie na ławkach czy trawniku, oddawanie moczu i żebranie w miejskich parkach.

Co mamy zrobić, kiedy w lipcowym upale wsiada bezdomny do zatłoczonego autobusu? Śmierdzący uryną, wymiotami, w ubraniu, które zostawia ślad na siedzeniu? Mamy powiedzieć "ecce homo" i po prostu odwrócić głowę? Czy taka osoba, nawet słaba, chora i skrzywdzona, ma prawo łamać wszelkie zasady tylko dlatego, że jest bezdomna? Spać na Plantach, pić alkohol, biegać i krzyczeć bez podkoszulka, zaczepiać ludzi o pieniądze, zachowywać się agresywnie? Mamy uznać, że to jest norma, a my jesteśmy potworami, bo nie akceptujemy tego?

tłumaczy radny Wantuch

Jak dodaje, „jedyną skuteczną metodą jest zaprzestanie rozdawania jedzenia. Zabrzmi to okropnie, ale to nie usunie problemu, ale przerzuci go do innych miast, na przykład Warszawy, gdzie bezdomny dostanie ciepły posiłek za darmo. Zamiatamy w ten sposób problem pod dywan. Inny dywan” - podsumowuje Wantuch.

W poniedziałek komisja praworządności rady miejskiej zajęła się uchwałami, a głosowanie w tej sprawie ma odbyć się podczas lipcowej sesji.

Pozostali radni odnoszą się jednak do pomysłu Wantucha co najmniej sceptycznie. „Bardziej zastanowić się trzeba gdzie leży źródło problemu, zdiagnozować je i opracować szeroki program przeciwdziałania bezdomności w mieście. Do tematu trzeba podejść merytorycznie, a nie proponować rzeczy w sposób nieprzemyślany i chaotyczny” - mówi Nina Gabryś, wiceprzewodnicząca komisji rodziny, polityki społecznej i mieszkalnictwa. – „Myślę, że szybkie tworzenie uchwał w tak ważnym temacie nie jest dobrą polityką. Tutaj mówimy o ludziach, których często spotkały życiowe dramaty. I trzeba o tym rozmawiać na spokojnie i z dużym poziomem empatii” - dodaje Gabryś.

Zobacz także

RadioZET.pl/Onet