Zadał ofierze kilka ciosów nożem. Policjant po służbie zauważył go na przejściu dla pieszych

Mikołaj Pietraszewski
02.03.2019 12:36
Kraków
fot. malopolska.policja.gov.pl

Policjant wracając do domu po zakończonej służbie zauważył na przejściu dla pieszych mężczyznę poszukiwanego w związku z zabójstwem. Zatrzymał go, a następnie przekazał przybyłemu na miejsce patrolowi - poinformował w sobotę rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

W poniedziałek wieczorem dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Krakowie odebrał zgłoszenie o rannym mężczyźnie na jednej z nowohuckich posesji. Poszkodowany miał rany zadane prawdopodobnie ostrym narzędziem i nie dawał oznak życia. Przybyli na miejsce policjanci podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową. 57-latka nie udało się uratować, a przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon.

Policjanci natychmiast ustalili tożsamość sprawcy. - Jeden z funkcjonariuszy komisariatu VIII wracając do domu po zakończonej służbie, zauważył poszukiwanego na przejściu dla pieszych. Natychmiast powiadomił o tym fakcie dyżurnego. Pozostając z nim w łączności, udał się za podejrzanym. Obawiając się, że śledzony może zbiec, zatrzymał go i przekazał przybyłemu na miejsce patrolowi - poinformował Gleń.

Zobacz także

W Prokuraturze Rejonowej Kraków - Nowa Huta wszczęto śledztwo w tej sprawie. Zatrzymany 41-letni Rafał M. usłyszał zarzut zabójstwa. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień, przy czym odpowiadając na zadane mu pytania pośrednio opisał przebieg zdarzeń i swą rolę w zdarzeniu.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

Jak ustalono podczas spożywania alkoholu w jednym z pustostanów między mężczyznami doszło do awantury, której powodem było uczucie do tej samej kobiety. Doprowadziło to do szarpaniny między nimi, po czym Rafał M. zadał pokrzywdzonemu kilka ciosów nożem. Sąd zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny tymczasowy areszt. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności od 8 do 25 lat pozbawienia wolności lub dożywocie.

RadioZET.pl/PAP/MP